Dramat rozegrał się w nocy z poniedziałku na wtorek w bloku przy ulicy Modzelewskiego na stołecznym Mokotowie. To wtedy do jednego z mieszkań przybyła policja. Służby zostały zaalarmowane do awantury, która miała mieć tam miejsce.
Kiedy funkcjonariusze dotarli na wskazany adres, nikt nie otworzył im drzwi. Na miejsce wezwano straż pożarną. Podjęto decyzję o siłowym wejściu do lokalu.
Zwłoki niemowlęcia w mieszkaniu na Mokotowie. Zatrzymano pijanych rodziców
W środku ujawniono ciało 7-miesięcznego chłopca. Mimo obecności zespołu ratownictwa medycznego, życia dziecka nie udało się uratować. Medycy stwierdzili zgon.
W lokalu obecni byli rodzice chłopca. Oboje zostali zatrzymani. W chwili wejścia służb byli pod wpływem alkoholu.
Jak wynika z relacji serwisu Miejski Reporter, na miejscy pracowało kilka patroli policji, dwie załogi ratownictwa medycznego oraz straż pożarna. Dalsze czynności, jak czytamy, prowadzone są pod nadzorem prokuratora.
Na razie nie jest jasne, co doprowadziło do śmierci chłopca. To wyjaśnić ma sekcja zwłok.
– Na ten moment mogę potwierdzić, że było takie zdarzenie. Zgłoszenie otrzymaliśmy w poniedziałek, 5 stycznia, ok. godz. 23. Doszło do zgonu siedmiomiesięcznego dziecka. Trwa ustalanie okoliczności. Sprawa jest bardzo delikatna, niewykluczone, że chłopiec chorował i to było przyczyną jego śmierci – poinformował w rozmowie z "Faktem" mł. asp Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji.
Czytaj też:
Nowe informacje ws. pożaru w Szwajcarii. "Dwoje Polaków"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
