Tusk: Żaden członek NATO nie powinien grozić innemu

Tusk: Żaden członek NATO nie powinien grozić innemu

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Albert Zawada
Żaden członek paktu Północnoatlantyckiego nie powinien grozić innemu członkowi – oświadczył premier Donald Tusk, odnosząc się do zamiarów Stanów Zjednoczonych wobec Grenlandii.

Do napiętej atmosfery na linii Stany Zjednoczone – Dania po słowach prezydenta Donalda Trumpa na temat Grenlandii premier Donald Tusk odniósł się przed wylotem do Paryża, gdzie we wtorek odbędzie się szczyt "koalicji chętnych".

Tusk: Żaden członek NATO nie powinien grozić innemu

– Chciałbym, żeby w Waszyngtonie było dla wszystkich jasne, że jakiekolwiek próby rozbicia paktu Północnoatlantyckiego nie spotkają się z akceptacją – oświadczył szef polskiego rządu. Zaznaczył on przy tym, że żaden członek NATO nie powinien grozić innemu. – NATO traciłoby sens, jeśli w jego obrębie dochodziłoby do sporów – zauważył.

Donald Tusk tłumaczył, jak ważne jest, aby wszelkie spory pomiędzy członkami Sojuszu były rozwiązywane w "przyjaznym dialogu". – Solidarność europejska i poszanowanie integralności państw europejskich to elementarne kwestie. Dania może liczyć na solidarność całej Europy – zapewnił.

Premier zwrócił jednocześnie uwagę, że relacje transatlantyckie są dziś fundamentem bezpieczeństwa. Z tego względu, jak podkreślił, należy zrobić wszystko, by nie ucierpiały one na skutek "zapowiedzi, decyzji czy nieporozumień".

Gorąco na linii Waszyngton – Kopenhaga. Chodzi o Grenlandię

Przypomnijmy, żę w udzielonym w niedzielę wywiadzie Donald Trump po raz kolejny powtórzył, że USA "potrzebują" Grenlandii ze względów bezpieczeństwa. Jego słowa spotkały się ze stanowczą reakcją premier Danii Mette Frederiksen. – Nie ma absolutnie żadnego sensu mówić o konieczności przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. USA nie mają prawa anektować żadnego z trzech krajów Królestwa Danii – oświadczyła Frederiksen.

Wezwała przy tym USA do zaprzestania gróźb wobec "historycznie bliskiego sojusznika oraz wobec innego kraju i narodu, którzy bardzo wyraźnie powiedzieli, że nie są na sprzedaż".

Wcześniej na słowa amerykańskiego przywódcy zareagował premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen. – Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych mówi, że "potrzebuje" Grenlandii i łączy nas z Wenezuelą i interwencją wojskową, to nie jest to po prostu niesprawiedliwe. To brak szacunku – podkreślił.

Czytaj też:
Wielomski wprost: To byłby koniec NATO
Czytaj też:
"Ukraina stoi na krawędzi kryzysu". Wyciekł list kanclerza Niemiec
Czytaj też:
USA stawiają ultimatum Wenezueli. Ujawniono listę żądań


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Interia.pl
Czytaj także