Tymczasem tę władzę obalić trzeba, ale kartką wyborczą, rękami samych Polaków, a nie sugestiami, że zrobi to za nas Wuj Sam. Wszystkich moich kolegów polityków i dziennikarzy, którzy takie porównania uczynili czy czynią przestrzegam: nie idźcie tą drogą! Maduro to ponura postać, płakać po nim nie sposób, ale zdecydowanie wolałbym, aby jego polityczna dekapitacja odbyła się rękoma samych Wenezuelczyków, a nie przy "bratniej pomocy" Jankesów.
W drugiej połowie lat 40. XX wieku, w najtrudniejszych czasach komuny, wśród części zacnych polskich patriotów panowało przekonanie, że Harry Truman zrobi porządek z Sowietami i spod władzy komunistów, a de facto ZSRR wyzwolą nas Amerykanie. Nic takiego się nie zdarzyło, bo zdarzyć się nie mogło: Waszyngton miał swoje interesy i nie bez powodu poprzednik prezydenta Trumana Franklin Delano Roosevelt sprzedał nas "czerwonej Rosji" (mówiąc tytułem książki historyka Jana Kucharzewskiego) najpierw w Teheranie w 1943 roku, a potem w Jałcie na początku roku końca wojny czyli 1945. Do tej zdrady Polski przez Amerykę Roosvelta Truman dołożył swoją w Poczdamie w połowie roku 1945. Doprawdy więc lepiej szukajmy sposobów obalenia obecnej pełzającej dyktatury we własnym narodzie, a nie u sojuszników. Nawet jeśli Donald Trump szczerze Polskę lubi i publicznie ciepło o nas mówi, w tym także o polskiej historii – co w kontekście fałszerstw obecnych w amerykańskich mediach o rzekomych "polskich obozach śmierci", w których mordowania Żydów – naprawdę należy docenić i trzeba docenić.
Jestem gotów ubrać t-shirt z napisem "Nie płakałem po Maduro", cieszę się, że Trump jest prezydentem, a nie lewaczka Kamala Harris, trzymam kciuki za Republikanów w tegorocznych jesiennych "mid-term elections", ale doprawdy nie będę, sięgając prawa ręką do lewego ucha, udawać, że amerykańska interwencja zbrojna w Wenezueli była zgodna z prawem międzynarodowym. Bo po prostu nie była! A uznanie, że możemy machnąć na to ręką zdecydowanie osłabia moralną siłę naszego sprzeciwu, gdy łamanie prawa międzynarodowego zarzucamy na przykład Rosji...
Czytaj też:
Maduro przed sądem. Usłyszał zarzutyCzytaj też:
Szwajcaria podjęła decyzję ws. Maduro. Wchodzi w życie natychmiast
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
