Emocje w Sejmie. PiS domaga się dymisji jednego z ministrów

Emocje w Sejmie. PiS domaga się dymisji jednego z ministrów

Dodano: 
Paweł Jabłoński, PiS
Paweł Jabłoński, PiS Źródło: PAP / Marcin Obara
Ja wnoszę, żeby w tej chwili wyszedł tutaj premier i ogłosił, że pan Kierwiński (...) kończy misję w tym rządzie – powiedział poseł PiS Paweł Jabłoński.

Wtorkowe obrady Sejmu zdominowało głosowanie nad wyborem nowego marszałka. W cieniu dyskusji o kandydaturze Włodzimierza Czarzastego, Prawo i Sprawiedliwość domaga się odwołania ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Powodem ma być, zdaniem opozycji, nieprawidłowo reakcja służb na akty dywersji na polskiej kolei, do których doszło w ten weekend.

– Mamy w tej chwili sytuację absolutnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa. Doszło do ataku na infrastrukturę krytyczną i cieszę się, że odbędzie się informacja w tej sprawie, ale w tej informacji powinna paść przede wszystkim informacja o dymisji pana ministra Kierwińskiego. Policja dostała informację o wybuchu i pan Kierwiński wychodzi wczoraj zadowolony z siebie i mówi: no tak pojechali tam, ale było ciemno, nic nie znaleźli, stwierdzili, że wrócą rano. Tam przejechało 8 pociągów – powiedział Paweł Jabłoński.

Poseł PiS przekonywał, że "doszło do sytuacji, w której naprawdę minimalnym poziomem odpowiedzialności jest dymisja ministra spraw wewnętrznych", ponieważ minister Kierwiński "zawiódł Polaków".

Kierwiński: Mieliśmy dużo szczęścia

Szef MSWiA był we wtorek pytany o incydent na linii Warszawa-Lublin. Jak wskazał, że "mieliśmy do czynienia z detonacją ładunku wybuchowego w powiecie garwolińskim i służby (...) sprawdzają, co było efektem tego wybuchu, jak zachowywała się cała infrastruktura".

Kierwiński przyznał również, że w całej sytuacji było sporo szczęścia.

– Jest przynajmniej kilka hipotez w tym zakresie i to śledczy będą na ten temat informować. Z informacji, które ja posiadam, to mogę powiedzieć, że na pewno, jeżeli chodzi o to, w jaki sposób zadziałał ten ładunek wybuchowy, mieliśmy bardzo, bardzo duże szczęście – stwierdził.

Czytaj też:
Kto stoi za dywersją na polskiej kolei? Dobrzyński ujawnia zleceniodawców
Czytaj też:
Sabotaż na torach to dopiero początek? Kowal: Putin czeka, aż ktoś zginie


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także