Sabotaż na torach to dopiero początek? Kowal: Putin czeka, aż ktoś zginie

Sabotaż na torach to dopiero początek? Kowal: Putin czeka, aż ktoś zginie

Dodano: 
Poseł KO Paweł Kowal
Poseł KO Paweł Kowal Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
W Porannej rozmowie w RMF FM Paweł Kowal skomentował serię incydentów na Mazowszu. Mówił m.in. o nowej fazie wojny hybrydowej.

Polityk określił je jako element szerszej strategii rosyjskich działań hybrydowych przeciwko Polsce. – Wchodzimy w kolejną fazę wojny, którą Rosja wypowiedziała Polsce – ocenił przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Kowal: to rosyjska taktyka zastraszania poniżej progu wojny

Kowal podkreślił, że schemat działań – od cyberataków po presję migracyjną – wpisuje się w strategię Kremla. Jego zdaniem Rosja próbuje "siać strach" i udowadniać, że potrafi działać na terytorium państw NATO. – Putin liczy na to, że któryś z aktów sabotażu zakończy się śmiercią – ostrzegł polityk KO. Dodał też, że Rosjanom brakuje jeszcze kilku lat, by skutecznie zastraszyć państwo środkowoeuropejskie.

W rozmowie padł również wątek prorosyjskich narracji w polskiej polityce. Kowal stwierdził, że w parlamencie znajdują się osoby szerzące opinie zgodne z interesami Rosji. – Czas, by każdy patriota publicznie piętnował tych, którzy głoszą ruskie poglądy – powiedział, porównując tę sytuację do przedwojennej propagandy prohitlerowskiej. Na pytanie o ewentualne działania prawne wobec takich środowisk odpowiedział, że na wszystko przyjdzie czas, podkreślając, że obecnie kluczowe jest zdecydowane reagowanie liderów opinii.

Jedność i odporność na dezinformację

Według Kowala rosyjska taktyka opiera się na wywoływaniu podziałów. Dlatego – jak zaznaczył – zadaniem polskich polityków jest budowanie jedności i wzmacnianie poczucia bezpieczeństwa. Podkreślił, że najbliższe lata będą kluczowe dla rozwoju obronnych zdolności kraju oraz nauczenia społeczeństwa reagowania na dezinformację.

Kowal zwrócił również uwagę na rozwój technologii dronowych, które jego zdaniem zmienią obraz wojny. Podkreślił, że Polska – zarówno rząd, jak i społeczeństwo – zrobiła wiele, by przygotować się na nowy etap zagrożeń i zbudować własny potencjał odstraszania.

Eksplozja na torach i kolejne incydenty

Premier Donald Tusk poinformował w poniedziałek o eksplozji ładunku wybuchowego na odcinku kolejowym w pobliżu wsi Mika, na trasie Warszawa–Lublin. W wyniku wybuchu uszkodzony został fragment torów. Szef MSWiA Marcin Kierwiński dodał, że potwierdzono dwa kolejne zdarzenia: uszkodzenie sieci trakcyjnej na długości około 60 metrów oraz odnalezienie metalowej obejmy zamontowanej na torach kilkaset metrów dalej.

W jednym z pociągów przejeżdżających przez ten odcinek doszło do wybicia szyb – przyczyną miała być uszkodzona trakcja. Na pokładzie było 475 pasażerów.

Czytaj też:
Dywersja na kolei. Niepokojące ustalenia
Czytaj też:
"Kampania sabotażowa w Polsce". Zachodnia prasa alarmuje


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: RMF 24
Czytaj także