Premier po spotkaniu "koalicji chętnych". Wskazał rolę Polski

Premier po spotkaniu "koalicji chętnych". Wskazał rolę Polski

Dodano: 
Donald Tusk, premier
Donald Tusk, premier Źródło: X / @PremierRP
Donald Tusk ujawnił szczegóły szczytu "koalicji chętnych" w Paryżu. – Popełnię pewną niedyskrecję – stwierdził szef polskiego rządu.

We wtorek w Paryżu doszło do spotkania "koalicji chętnych", czyli państw wspierających Ukrainę. Rozmowom przewodniczyli prezydent Francji Emmanuel Macron oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Wcześniej w Pałacu Elizejskim odbyło się spotkanie francuskiego przywódcy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

W paryskim szczycie Polskę reprezentował premier Donald Tusk. Na konferencji prasowej podkreślił, że w spotkaniu uczestniczyli nie tylko europejscy liderzy, lecz także wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner.

"Udział Polski będzie istotny"

– Jest oczywiście za wcześnie, by wygłaszać przesadnie optymistyczne komunikaty. Do pokoju potrzebna jest przede wszystkim pozytywna decyzja agresora o zakończeniu działań wojennych. Ale właśnie po to, aby uzyskać skuteczną presję wobec rosyjskiego agresora, potrzebne jest uściślanie, krok po kroku, stanowiska Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej oraz innych państw zrzeszonych w ramach koalicji chętnych – mówił Donald Tusk. Podkreślił, że zadaniem tej koalicji jest najpierw doprowadzić do pokoju na Ukrainie, a następnie pilnować, aby ten pokój nie był naruszany, a także pilnować procesu odbudowy Ukrainy.

– Z każdy tygodniem jesteśmy bliżej konkretnych rozwiązań. Dzisiaj także, chociaż to akurat wymaga pełnej dyskrecji, rozmawialiśmy o szczegółowych rozwiązaniach, jak rozumiemy gwarancje bezpieczeństwa i role poszczególnych państw – stwierdził premier.

– Tak jak wielokrotnie podkreślałem, Polska jest gotowa i na pewno zrealizuje wszystkie zadania dotyczące logistyki. Ze strony naszych partnerów nie ma oczekiwania obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów. Natomiast udział Polski w zabezpieczeniu działań państw, które będą wspierały Ukrainę, będzie istotny. Polska będzie – i tutaj pewną niedyskrecję popełnię – państwem wiodącym, jeśli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne – oświadczył szef rządu.

– Każde z zadań ma swojego "lidera narodowego". Wśród tych czterech państw, które będą rozstrzygały, decydowały o tym, jak działać już po zakończeniu wojny, Polska jest jednym z państw wiodących. To jest poważne zadanie i wyzwanie, a nie powód do chwalenia się. Natomiast podkreślam, że nasza obecność w całym procesie pokojowym musi być kluczowa, fundamentalna i taka będzie – dodał.

Czytaj też:
Zełenski spotkał się z Macronem. "Omawialiśmy właśnie to..."


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także