"Terroryzuje rząd i bierze zakładników". Ostre słowa pod adresem Nawrockiego

"Terroryzuje rząd i bierze zakładników". Ostre słowa pod adresem Nawrockiego

Dodano: 
Karol Nawrocki, prezydent
Karol Nawrocki, prezydent Źródło: Przemysław Keler / KPRP
Relacje pomiędzy prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem pozostają napięte, co nieustannie staje się przedmiotem publicznych debat.

W niedzielę kwestie te wybrzmiały w studiu Polsat News. W programie "Śniadanie Rymanowskiego" głównym tematem była eskalacja konfliktu pomiędzy prezydentem a rządem w kontekście bezpieczeństwa państwa oraz nominacji w służbach. Dyskusja toczyła się w realiach napiętej sytuacji międzynarodowej i przedłużającego się braku porozumienia między Pałacem Prezydenckim a Radą Ministrów.

Lewica zarzuca Nawrockiemu wywieranie presji politycznej, Konfederacja mówi o "patologii" braku stałego kanału komunikacji

Rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik zarzucił prezydentowi prowadzenie gry politycznej kosztem interesu państwa. Jak mówił, prezydent "w dziecinny sposób terroryzuje rząd" i "bierze za zakładników" kluczowych funkcjonariuszy, odmawiając nominacji i odznaczeń m.in. oficerom służb specjalnych, kontrwywiadu oraz sędziom. Według niego działania te mają służyć wywieraniu presji politycznej.

Prezydencki minister Rafał Leśkiewicz przekonywał natomiast, że prezydent jest gotowy do rozmów z premierem oraz ministrami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo, a dotychczasowe problemy wynikały z decyzji rządu o zakazie udziału szefów służb w spotkaniach z głową państwa. Europoseł PiS Tobiasz Bocheński wskazywał, że źródłem konfliktu jest postawa rządu i premiera Donald Tusk, który – jego zdaniem – wszedł w spór z prezydentem zamiast współpracować w kluczowych obszarach polityki zagranicznej i obronności.

Poseł Konfederacji Wojciech Machulski mówił o "patologii" braku stałego kanału komunikacji pomiędzy dwoma ośrodkami władzy, a wicemarszałek Senatu Maciej Żywno z Polski 2050 podkreślał, że bezpieczeństwo nie powinno być przedmiotem politycznego sporu i wyrażał nadzieję na szybkie złagodzenie napięć.

Spór o kontakt telefoniczny

Kilka dni wcześniej do debaty publicznej powrócił wątek bezpośredniej komunikacji pomiędzy prezydentem a premierem. Donald Tusk mówił w połowie grudnia, że Karol Nawrocki nie odbiera od niego telefonu i unika współpracy, szczególnie w obszarze polityki zagranicznej. Premier podkreślał, że podejmował wielokrotne próby kontaktu, a współpraca między prezydentem a rządem jest konstytucyjnym obowiązkiem.

Do tych słów odniósł się prezydent Karol Nawrocki w ostatnim wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego". Jak stwierdził, po zapoznaniu się z wypowiedzią premiera sprawdził historię połączeń i nie znalazł informacji o próbie kontaktu ze strony Donalda Tuska. – Premier do mnie nie dzwonił, więc faktycznie nie odebrałem telefonu – powiedział prezydent.

Czytaj też:
Nawrocki bezkonkurencyjny. Tusk przegrywa polityczny bilans 2025 roku
Czytaj też:
Czarzasty uderza w prezydenta. "Nie ma wiedzy na temat tego, co wysyła do Sejmu"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Czytaj także