"Współczuję jej". Hołownia komentuje aferę z Cienkowską

"Współczuję jej". Hołownia komentuje aferę z Cienkowską

Dodano: 
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia Źródło: PAP / Marcin Obara
Uważam, że w rozmowach prywatnych każdy ma prawo do zachowania trochę większej swobody niż w wystąpieniach publicznych – komentują skandal z udziałem Marty Cienkowskiej.

TVN24 ujawnił, że na jednym z komunikatorów pod koniec 2025 roku powstała grupa "2026", której członkami została część polityków Polski 2050 – stronnicy Szymona Hołowni. Sam lider partii również był na niej obecny. Na początku tego roku, przed pierwszą turą wyborów, dyskutowano tam o możliwości powtórzenia procedury (głosowania jeszcze nie było, ale znaliśmy kandydatów do funkcji przewodniczącego).

"Nie da się przesunąć tych wyborów na świętego nigdy? Albo wywalić tych wszystkich cudownych walczących ze sobą kandydatów na zbity pisk?" – pytała minister kultury Marta Cienkowska. Według stacji, polityk przekonywała, że wybory trzeba przesunąć i wzywała do obecnych na Radzie Krajowej, by zabrali w tej sprawie głos.

Hołownia: Współczuję Cienkowskiej

O komentarz do ujawnionych rozmów Cienkowskiej został poproszony Szymon Hołownia. Były marszałek Sejmu bronił minister kultury stwierdzając najpierw, że "w przeciwieństwie do niektórych", nie ma w zwyczaju "komentowania prywatnej korespondencji", by potem dodać, że współczuje polityk, a całą sprawę uważa za nieczystą polityczną zagrywkę.

– Uważam, że w rozmowach prywatnych każdy ma prawo do zachowania trochę większej swobody niż w wystąpieniach publicznych. Marta Cienkowska jest bardzo dobrym ministrem kultury, walczy o bardzo ważne rzeczy. Wspieram ją z całego serca i współczuję jej, że padła ofiarą tak podłego gestu ze strony swoich partyjnych kolegów. To nigdy nie powinno mieć miejsca – powiedział.

Poseł dowodził, że problemem nie jest to, co napisała Cienkowska, ale że jej wiadomości ujrzały światło dzienne.

– Problemem nie jest tutaj to, co napisała minister Cienkowska, tylko to, że ktoś z naszego ugrupowania uznał za stosowne walczyć w sposób obrzydliwy, ujawnianiem prywatnej korespondencji po to, żeby komuś drugiemu przyłożyć. To pokazuje, do czego doprowadziła nas kampania wyborcza – powiedział Hołownia.

Czytaj też:
"Tam już jest taki burdel". Ujawniono kolejne wiadomości polityków Polski 2050
Czytaj też:
"Tego dzisiaj potrzeba". Hołownia komentuje decyzję żony


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także