Rutte wymownie o obronie Europy bez wsparcia USA: Marzcie dalej

Rutte wymownie o obronie Europy bez wsparcia USA: Marzcie dalej

Dodano: 
Marek Rutte, sekretarz generalny NATO
Marek Rutte, sekretarz generalny NATO Źródło: Wikimedia Commons
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte stanowczo ocenił, że Europa nie jest w stanie samodzielnie się obronić bez wsparcia USA.

Jak ostrzegł, ewentualne ograniczenie amerykańskiego zaangażowania w system bezpieczeństwa kontynentu byłoby dla Europejczyków bardzo kosztowne. – Jeśli ktoś uważa, że Unia Europejska lub Europa jako całość może się obronić bez USA, niech dalej marzy. Nie możemy. Potrzebujemy siebie nawzajem – podkreślił Rutte.

Wzrost wydatków na obronność musiałaby wynieść 10 proc. PKB

Szef NATO wskazał, że realna samodzielność obronna Europy wymagałaby skokowego wzrostu wydatków na obronność, nawet do poziomu 10 proc. PKB, oraz budowy własnego potencjału nuklearnego. To, jak zaznaczył, oznaczałoby miliardowe koszty, a jednocześnie pozbawienie Europy "ostatecznego gwaranta wolności", jakim jest amerykański parasol atomowy.

Temat Grenlandii był jednym z głównych podczas zakończonego w ubiegłym tygodniu Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Podczas jednego z wystąpień prezydent Donald Trump wykluczył użycie siły w celu aneksji wyspy. Rutte, który w ostatnich tygodniach próbuje łagodzić napięcia wewnątrz Sojuszu, pochwalił z kolei prezydenta USA za zwrócenie uwagi na kwestie bezpieczeństwa w Arktyce, wskazując na coraz większą aktywność Rosji i Chin w regionie. Sekretarz generalny NATO zapowiedział także, że Sojusz skupi się na dwóch kierunkach działań: zwiększeniu odpowiedzialności za bezpieczeństwo Arktyki, by ograniczyć wpływy Rosji i Chin, oraz kontynuowaniu rozmów trójstronnych między USA, Danią i Grenlandią.

"Przyznano rację Trumpowi"

Donald Trump po spotkaniu w Davos poinformował, że rozmowy z Ruttem, do których doszło w Europie, były "bardzo produktywne", a strony miały wypracować "ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii, a właściwie całego regionu Arktyki". Według amerykańskiego prezydenta ustalenia, jeśli zostaną sfinalizowane, mają być korzystne zarówno dla USA, jak i dla państw NATO. Trump ogłosił też, że w związku z tym porozumieniem nie nałoży ceł na kraje europejskie sprzeciwiające się jego żądaniom dotyczącym przejęcia przez Waszyngton kontroli nad Grenlandią. Cła miały wejść w życie 1 lutego.

Duńskie władze sygnalizują natomiast, że nie mają pełnej wiedzy o realnych efektach rozmów. Premier Danii Mette Frederiksen przyznała niedawno, że widzi zmianę tonu w wypowiedziach Trumpa, ale podkreśliła, że sytuacja wciąż jest bardzo poważna.

Czytaj też:
Trump odpuszcza UE w sprawie Grenlandii: Nie nałożę ceł
Czytaj też:
Szef NATO o rozmowie ws. Grenlandii. "Przyznano rację Trumpowi"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Reuters / DoRzeczy.pl
Czytaj także