Szokujący projekt ustawy nagle w Sejmie. "To jest coś nieprawdopodobnego"

Szokujący projekt ustawy nagle w Sejmie. "To jest coś nieprawdopodobnego"

Dodano: 
Posłowie na sali obrad Sejmu w Warszawie
Posłowie na sali obrad Sejmu w Warszawie Źródło: PAP / Paweł Supernak
Prof. Andrzej Zapałowski, znawca tematyki polsko-ukraińskiej, poseł Konfederacji ostrzega przed projektem ustawy nagle złożonej w Sejmie przez Lewicę.

Chodzi o projekt ustawy zatytułowanej – o zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946. Druk 2030 na stronie internetowej Sejmu.

Historyk powiedział, że projekt jest szokujący na kilku obszarach. Szczegóły wyjaśnił na kanale Do Rzeczy na YouTube. Profesor przypomniał cały kontekst historyczny, ostrzegł, że gdyby ustawa została przyjęta otwierałaby jego zdaniem boczną furtkę do potencjalnie gigantycznych roszczeń wobec państwa polskiego, idących w miliardy złotych i wskazał kilka najbardziej zdumiewających punktów.

Kontrowersyjny projekt Lewicy w Sejmie

Profesor wyraził obawę m.in. o możliwości interpretacji i ewentualnego rozszerzenia ustawy, gdyby Sejm ją uchwalił. – Przecież Polaków mordowało OUN UPA na tle religijnym i narodowościowym. I w uzasadnieniu czytamy, że Polska przyjmuje na siebie odpowiedzialność za działalność podziemnych formacji wojskowych. Czy UPA to nie była podziemna organizacja wojskowa? Czyli doszłoby do absurdu, wynika z uzasadnienia, że pod to można podciągnąć UPA. Że rząd polski, a nie ukraiński, bierze odpowiedzialność za działalność UPA. To były formacje wojskowe, które prześladowały Rusinów, Ukraińców, Łemków, nie mówiąc o masowym mordowaniu Polaków – przypomniał.

Zapałowski: Państwo polskie ma brać za to odpowiedzialność?

Historyk powiedział, że ustawa nie dotyczy 100 beneficjantów – jak twierdzą jej autorzy – tylko potencjalnie setek tysięcy poszkodowanych, bo dotyczy także potomków prześladowanych i zamordowanych przez Ukraińców. – Kolejna rzecz. Osoby, które były w 1945 roku wywożone w trakcie wymiany ludności do Związku Radzieckiego, przecież w chwili wywozu byli to obywatele polscy. Będą więc mogli powołać się na to, że zostali wywiezieni na wschód w oparciu o prześladowania na tle narodowościowym i religijnym – zwrócił uwagę Zapałowski, tłumacząc, że jest to więc kolejne kilkaset tysięcy ludzi, które mogłyby podlegać pod tę ustawę.

– W uzasadnieniu jest napisane, że ustawa dotyczy terenów, które były terytorium państwa polskiego od 1 stycznia 1939 roku. Czyli ona w zamyśle dotyczy osób, które mieszkały na terenach, które Polska utraciła po II wojnie światowej i przestępstw, które na tych terenach się dokonały. Za to ma brać odpowiedzialność rząd Polski? – zapytał parlamentarzysta. – Ta ustawa jest tak niespójna, tak chaotyczna i otwiera drzwi tak szeroko, że później wystarczy mała nowelizacja rozszerzająca np. do 1947 roku i mamy miliardy złotych, które państwo polskie powinno wypłacać – ostrzegł. – To jest coś nieprawdopodobnego – podkreślił.

Zapałowski zaapelował, żeby wejść na stronę Sejmu i przeczytać projekt ustawy.


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także