I gdyby tylko na tym poprzestała, ale nie, medialna atencja musi się zgadzać. Postanowiła zatem poobrażać trochę tych, którzy dzieci chcą. Wykorzystała do tego jedno z pytań zadanych przez instagramowego obserwatora: „Dlaczego ludzie chcą mieć dzieci?”. – Nie mam pojęcia! Szczerze. Dla mnie to uwiązanie się w odpowiedzialności i obowiązkach na lata, a troska i „martwienie” to kwestia do końca życia. Przez pierwsze x lat ten zależny od ciebie człowiek ciągle coś chce, potrzebuje, oczekuje... nie, nie rozumiem, po co to komu – stwierdziła. – Żeby rasa ludzka przetrwała? A po co? My jesteśmy największymi szkodnikami tego świata, które wyłącznie go niszczą! Bo jakby moja mama tak myślała, to by mnie nie było? Jakby mnie nie było, to bym nie wiedziała, że mnie nie ma, więc co to za różnica? Nie ma dla mnie żadnego logicznego uzasadnienia w chęci posiadania potomstwa – kontynuowała celebrytka. Nieco później Lipińska udostępniła wiadomość, którą otrzymała od fanki.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
