"Wyjście jest niemożliwe". Minister broni ETS-u

"Wyjście jest niemożliwe". Minister broni ETS-u

Dodano: 
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska Źródło: PAP / Rafał Guz
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska nie widzi możliwości opuszczenia przez Polskę systemu ETS. – To są zasady unijne – ocenia polityk.

W poniedziałek rano wiceprezes PiS zapowiedział złożenie w Sejmie projektu uchwały, która wzywa premiera Donalda Tuska do przedstawienia w ciągu 14 dni planu wyjścia z unijnego systemu ETS. Zdaniem Przemysława Czarnka, wyjście z ETS obniżyłoby o kilkadziesiąt procent rachunki za energię.

Hennig-Kloska: Energia z wiatru i słońca jest najtańsza

Takiej możliwości nie widzi jednak Paulina Hennig-Kloska.

– Wyjście w ogóle z ETS-u jest niemożliwe. To są zasady unijne, na wspólnym rynku energii, gdzie sprzedajemy energię, eksportujemy, importujemy, w którym by powstał ogromny chaos, bo tam panują jednolite zasady obowiązujące wszystkich – powiedziała minister klimatu i środowiska na w czwartek antenie TVN24. – Jak ktoś nagle by chciał wyjść z obowiązujących tam zasad, w zasadzie można powiedzieć, że nie może być graczem na tym rynku, więc nie moglibyśmy eksportować nadwyżek energii albo importować energii z krajów sąsiednich – dodała.

Jak stwierdziła polityk klubu Centrum: "Jeżeli spojrzymy na techniczny koszt, odłożymy na bok wszystkie opłaty, wszystkie koszty, to i tak taki techniczny, czysty koszt wytworzenia energii, kilowatogodziny energii dla węgla jest droższy niż dla energii z odnawialnych źródeł". – Energia generalnie z wiatru i słońca jest energią najtańszą, również jeżeli spojrzymy na techniczny koszt wytworzenia bez opodatkowania, opłat – powiedziała Hennig-Kloska.

Dymisja minister? "Nic nie wiem"

Paulina Hennig-Kloska ma znaleźć się w gronie członków rządu, których będzie chciał wymienić Donald Tusk. O planowanej dymisji minister klimatu i środowiska poinformował nieoficjalnie Polsat News. Wcześniej, w czwartek rano, RMF FM podało informację, że jeszcze przed wakacjami premier Donald Tusk zamierza dokonać zmian w rządzie. Rozmówcy rozgłośni z koalicji rządzącej określili ten ruch jako "małą rekonstrukcję".

– Nie słyszałam. Nie mam wiedzy na ten temat – tak wspomniane doniesienia skomentowała na antenie TVN24 sama zainteresowana. – Generalnie nie mam wiedzy, żeby taka rekonstrukcja miała być. (…) Rozmawiałam z premierem oczywiście w ostatnich dniach o moim resorcie. Powierzył mi dalsze jego prowadzenie. Natomiast oczywiście kształtowanie rządu jest prawem premiera – mówiła dalej – dodała.

Na pytanie, czy rekonstrukcja objęłaby również ją, minister odpowiedziała: "Nic nie wiem". – Po zmianach w parlamencie pan premier uznał, że dobrze ocenia moją pracę i chce, bym dalej kierowała tym resortem – zaznaczyła Hennig-Kloska.

Czytaj też:
"Zlikwidować tę lewacką ideologię". Czarnek ostro o UE
Czytaj też:
"Buduje się koalicja". Polityk KO nie ma złudzeń

Źródło: TVN24 / Polsat News, RMF FM, DoRzeczy.pl
Czytaj także