Wassermann: Program SAFE to afront wobec USA

Wassermann: Program SAFE to afront wobec USA

Dodano: 
Posłanka PiS Małgorzata Wassermann podczas posiedzenia Sejmu
Posłanka PiS Małgorzata Wassermann podczas posiedzenia Sejmu Źródło: PAP / Paweł Supernak
Kwestia ingerowania UE w obronność, do czego nie ma uprawnień, to afront w stosunku do USA – mówi o programie SAFE Małgorzata Wassermann.

Podczas wizyty w Stalowej Woli premier Donald Tusk powiedział że 20 miliardów złotych z programu SAFE trafi do miejscowej huty. W mediach społecznościowych w ostrych słowach zaatakował opozycję. – Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta – 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby? – grzmiał w nagraniu szef rządu.

O tę wypowiedź premiera zapytano w Radiu Zet poseł PiS Małgorzatę Wassermann w Radiu Zet. – To, co robi premier Tusk jest naprawdę straszne. Wprowadzają państwo z PO standardy, które nigdy nie powinny mieć w życiu publicznym miejsca – stwierdziła parlamentarzystka.

– Nie zgadzam się i kategorycznie protestuję przeciwko wprowadzaniu takiego języka do mowy publicznej. Państwo jedną ręką mówicie o mowie nienawiści – ekipa rządząca i grupa powiązanych dziennikarzy – a z drugiej strony sięgacie dnia, a nawet pukacie od spodu – dodała.

"Afront w stosunku do USA"

Zdaniem Małgorzaty Wassermann pożyczka SAFE jest "fatalna w konsekwencjach dla Polski". – Minister Domański, Donald Tusk, Radosław Sikorski mają zasadę, że jeśli coś jest dobre dla Niemców to znaczy, że trzeba bić czołem o podłogę – powiedziała.

– Kwestia ingerowania UE w obronność, do czego nie ma uprawnień, to afront w stosunku do USA. Jest tylko jeden problem – wyobraźcie sobie państwo, że rzeczywiście coś się dzieje ze strony Rosji i widzicie tutaj Niemca czy Francuza, który przychodzi bronić Polaków? Zdecydowanie bardziej wyobrażam sobie amerykańskie wojsko – tłumaczyła Małgorzata Wassermann.

Według polityk, "nie mając żadnych relacji z prezydentem USA, Donald Tusk odcina nas od Stanów Zjednoczonych tylko, że dla nas to jest śmiertelne niebezpieczeństwo". – Premier zdaje sobie sprawę z tego, że on nawet nie może zapukać do drzwi Białego Domu, więc jest mu wszystko jedno, czy jeszcze bardziej obrazi Amerykanów, czy nie. Nie kieruje się interesem Polaków – stwierdziła poseł PiS.

Czytaj też:
Bartoszewicz ws. SAFE: Tusk, Sikorski i Kosiniak-Kamysz przed Trybunał Stanu
Czytaj też:
Poseł po analizie dokumentacji dot. SAFE: To jest jakieś szaleństwo

Źródło: Radio Zet
Czytaj także