Czyjej agendzie naprawdę służy? Przynajmniej jeśli chodzi o kwestie bliskowschodnie odpowiedź zdaje się oczywista – Izraelowi i własnej kieszeni
często mrocznym świecie amerykańskiej polityki niewielu ludzi uosabia tak dobitnie mieszankę rodzinnej lojalności, ideologicznego ferworu i praktycznie niekontrolowanych wpływów jak Jared Kushner. Jako zięć Donalda Trumpa i doradca w czasie pierwszej prezydentury Trumpa (lata 2017–2021) Kushner stał się głównym kanałem, przez który mocno proizraelskie, syjonistycznie ukierunkowane priorytety – zwłaszcza te promowane przez premiera Izraela Beniamina Netanjahu – docierały bezpośrednio do Białego Domu. Powiązania rodzinne, jego nadzwyczaj szeroki zakres obowiązków dyplomatycznych mimo całkowitego braku stosownych kwalifikacji, wstrząsające zarzuty pochodzące z niedawno odtajnionych akt dotyczących miliardera kryminalisty Jeffreya Epsteina oraz ewidentny nepotyzm tworzą obraz jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci w obecnej amerykańskiej administracji, rzecz jasna, poza samym Donaldem Trumpem.
