OpiniePolacy niech się uczą od Francuzów

Polacy niech się uczą od Francuzów

Protesty we Francji
Protesty we Francji / Źródło: PAP/EPA / Christophe Petit Tesson
Dodano 93
TAKI MAMY KLIMAT || Setki tysięcy Francuzów wychodzą na ulice, aby protestować przeciwko nowej akcyzie na paliwo. W Polsce o takim pragmatyzmie możemy pomarzyć. Coraz ostrzejszy konflikt PO-PiSu sprawia, że totalna opozycja krzycząc o polexicie coraz mocniej odrywa się od potrzeb Polaków. Z kolei rządzący czują się coraz bardziej bezkarni. Polacy powinni najwyraźniej odrobić lekcję francuskiego.

17 listopada na ulicach całej Francji manifestowało ponad 300 tysięcy „żółtych kamizelek”. Cóż było katalizatorem protestów, o których mówi cała Europa? Zdrada stanu? Łamanie konstytucji? Groźba frexitu? Nie, ludzie wyszli na ulice po zapowiedzi prezydenta Macrona dotyczącej nałożenia wyższego podatku na ceny paliwa. Tylko tyle i aż tyle.

– Nasi przywódcy żyją jak królowie, to nie do zniesienia. Pracuję od 22 lat i zarabiam 1400 euro miesięcznie. Dlaczego to zawsze my musimy zaciskać pasa? – mówił jeden z uczestników protestu. Podobnych głosów są tysiące.

Warto zauważyć, że protest nie jest organizowany przez żadną siłę polityczną. W jednym szeregu idą nacjonaliści od Marine Le Pen, zwolennicy komunisty Jean-Luca Mélenchona oraz wyborcy samego Macrona. Skoro manifestacja jest całkowicie oddolna i niescentralizowana, to władza nie może się dogadać ponad głowami manifestantów, nie może zacząć „pertraktacji” czyli przekupywania liderów.

Wydarzenia nad Sekwaną to bunt Francuzów – nie lewicy, nie prawicy, nie uderza w tę czy inną partię. To manifestacja nie przeciwko czemuś, tylko za czymś. Za własnym portfelem. Z punktu widzenia polskiego obywatela musi to być abstrakcyjna sytuacja.

Polska w apatii

W Polsce możemy pomarzyć o takim pragmatyzmie. Niestety u nas manifestacja prawicy to marsz, flary, Żołnierze Niezłomni, hymn, komuniści zamiast liści, grupy rekonstrukcyjne, orzeł w koronie, wąsy Józefa Piłsudskiego i kremówki Jana Pawła II. Wszystko pięknie, na te rzeczy też znajdzie się miejsce, ale nie mogą one przesłaniać meritum sprawy. A tymże meritum powinien być zawsze interes obywateli.

Odkąd PiS doszedł do władzy, każda większa manifestacja prawicy ma charakter bogobojno-ojczyźniany. Jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Kaczyński spacyfikował wszelkie prawicowe protesty.

Ten stan apatii polskiego społeczeństwa jest pogłębiany działaniami obozu „totalnych”, który przez ostatnie lata zrobił absolutnie wszystko, aby ludziom obrzydzić jakiekolwiek protesty uderzające w rządzących. Można stwierdzić, że opozycja sprezentowała PiS-owi pełną bezkarność. Na placu boju pozostają tylko zwolennicy dwóch wrogich obozów. W konflikcie politycznym nie ma już miejsca na jakiekolwiek pośrednie stanowisko – coś jest czarne albo białe. Można być za Kaczyńskim albo przeciwko niemu. Trzeciej drogi praktycznie nie ma.

Radykalizm w samorządzie

Widzieliśmy to w pełnej odsłonie podczas ostatnich wyborów samorządowych, gdy to tożsamość partyjna wyparła wśród (części) wyborców resztki zdrowego rozsądku. Zniknęło pojęcie interesu lokalnego, za zastąpiła je obrona demokracji/praworządności/Europy.

Najbardziej doniosłym przykładem była bodaj sprawa prezydenta Legionowa Romana Smogorzewskiego. O kandydacie PO zrobiło się głośno, gdy podczas swojego wiecu w, co tu dużo mówić, absolutnie skandaliczny i seksistowski sposób wyrażał się o swoich współpracownicach.

Lewica, która za byle żart jest w stanie rozkręcać burzę na cały kraj, jakoś przegapiła sprawę, którą żyła cała Polska. Organizacje feministyczne, ośrodki monitorujące przejawy nienawiści, wojownicy tolerancji – nagle wszyscy zamilkli. Nie ma żartów, trzeba walczyć z Kaczorem. Na tej wojnie nie ma jeńców; jeżeli tak trzeba to należy zacisnąć tolerancyjne zęby i poświęcić szacunek dla kobiet na ołtarzu antykaczyzmu.

A sam Smogorzewski? Poradził sobie nad wyraz dobrze. Wystarczyło, że nie był z PiS-u i od razu wygrał w pierwszej turze, uzyskując ponad 60 proc. poparcia.

Ale sprawa podobnie przecież wyglądała w największych miastach Polski – Warszawie, Gdańsku czy Łodzi, gdzie bez względu na to jaką mieli ofertę, kandydaci PiS-u po prostu byli bez szans na zwycięstwo.

I tak np. prezydentem Gdańska został ponownie Paweł Adamowicz. Ten sam, który nie może doliczyć się ilości posiadanych mieszkach; ten sam, od którego w pewnym czasie odcięła się jego własna partia. Wystarczyło, że obieca, że nie dopuści do władzy strasznego PiSu i Kacper Płażyński został zdeklasowany w drugiej turze. Po prostu jakiekolwiek argumenty, jakikolwiek wątpliwości co do uczciwości kandydata – to wszystko nie ma znaczenia. Rozum się wyłącza, lokalny interes schodzi na dalszy plan, liczy się walka z Kaczorem.

Po prawdzie można powiedzieć, że Płażyński i tak miał szczęście w porównaniu z Patrykiem Jakim, który nie wszedł nawet do II tury. I nie chodzi tu o sympatie czy antypatie. Obserwując minioną kampanię, trzeba przyznać, że wiceminister sprawiedliwości po prostu zasługiwał na to, by mieć szansę zmierzyć się z Rafałem Trzaskowskim w drugiej turze. Warszawiacy gremialnie oddający głos na wszystko, co tylko nie jest PiS-em, wyglądali niczym 4-letnie dziecko, które zatyka sobie uszy, jednocześnie głośno krzycząc, byle tylko nie usłyszeć czegoś, co mogłoby się nie zgadzać z jego wizją świata. Schetyna mógłby w stolicy wystawić stracha na wróble, a zapewne też by wygrał.

Znamienne jest, że w minionych wyborach praktycznie nie wykrystalizowała się żadna trzecia siła mogąca zagrozić duopolowi PiS-PO. Wszystkie ręce na pokład – cokolwiek byle nie kaczyzm (ten sam mechanizm à rebours działa też na korzyść PiS-u, gdzie prawicowi wyborcy są „zmuszeni” do głosowania na Kaczyńskiego, bo inaczej wygra „targowica” itd.).

Kogo interesują ceny paliwa?

W tak podzielonym i zradykalizowanym społeczeństwie praktycznie niemożliwe staje się wymuszenie na rządzących jakichkolwiek ustępstw. Opozycja parlamentarna (która „opozycją” jest coraz bardziej tylko z nazwy i winna się raczej nazywać „kontestacją”) już dawno zrezygnowała z racjonalnej krytyki rządzących.

Zamiast uderzać w rosnące ceny, kolejne podatki, potknięcia rządzących oraz przykłady pisowskiego „imposybilizmu”, czyli mówiąc wprost – zamiast krytykować te wpadki władzy, które dotyczą każdego przeciętnego Kowalskiego, „totalni” wolą zajmować się abstrakcyjną sprawą sądownictwa, kuriozalnym polexitem czy szukaniem kolejnej „największej afery w historii III RP” (która jest „największą” aferą jedynie tak długo, aż opozycja nie wyśledzi nowej sprawy).

Oczywiście gdyby PO chciała być opozycją merytoryczną, to zamiast wesoło maszerować, musiałaby poświęcić trochę czasu i pomyśleć nad systemowymi rozwiązaniami – zainwestować czas i pieniądze, zaangażować ekspertów, „wychodzić” u tego czy innego ministra przychylność dla swojego projektu…

Jednak jakiekolwiek „chodzenie” do „antydemokratów” oczywiście nie wchodzi w grę, poza tym czy takie działania byłyby odpowiednio medialne? Opłacalne? Może ten czas lepiej zainwestować w kolejny marsz i jakiś występik u Morozowskiego w TVN24?

Ponadto opozycja merytoryczna musiałaby się zmierzyć z nieuchronnym pytaniem: skoro mają taki świetny pomysł na naprawę sprawy X, to czemu nie wprowadzili tych rozwiązań przez 8 lat swoich rządów? Ciężko na to znaleźć odpowiedź. Łatwiej zatem opowiadać o polexicie, faszystowskich sympatiach PiS i zarzynanej puszczy Białowieskiej.

Radykalizacja nastrojów społecznych wymaga radykalizacji postulatów. Skoro konflikt jest niemalże ostateczny, to i protesty opozycji nie mogą dotyczyć tak trywialnych spraw jak choćby ceny paliwa. Nie, to walka na śmierć i życie, a zatem na tapetę trafia zagrożenie faszyzmem, upadek demokracji, wyjście z Unii i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze.

Działania opozycji to jedno. Prawdziwym problemem pozostaje jednak polskie społeczeństwo, które popadło w niezrozumiały marazm i od trzech lat nie jest w stanie wymusić na rządzących właściwie żadnych ustępstw.

Gorzka lekcja francuskiego

Obrazki, na których paryska policja nie szczędzi pałek, gazu łzawiącego i gumowych kul obiegły Europę w oka mgnieniu. Protesty, które ogarnęły Francję zostały przyjęte przez część polskiej prawicy z wesołością, rozbawieniem, a nawet poczuciem pewnej wyższości.

Wśród użytkowników Twittera i Facebooka zaczął krążyć mem przedstawiający francuskie zamieszki z podpisem „dobrze, że nie zdecydowali się odpalić rac”, co było oczywistym odniesieniem do niedawnego Marszu Niepodległości, na który siły postępu (zarówno polskie jak i unijne) od lat wylewają kubły pomyj.

Faktycznie, gdy zestawimy te wydarzenia można odnieść wrażenie, że w Polsce panuje patriotyczna sielanka, podczas gdy nad Sekwaną rozsierdzony tłum „idzie na ostre” z funkcjonariuszami.

Problem polega na tym, że gdy my maszerujemy w pięknej i niewątpliwie potrzebnej, ale jednak niewiele wnoszącej do naszego codziennego życia manifestacji, to Francuzi biją się o swoje realne interesy. U nas tłum jest wzniosły, biało-czerwony i patriotyczny, podczas gdy pod wieżą Eiffla jest pragmatyczny.

Francuzi po prostu okazali się mądrzy przed szkodą. Polacy powinni wziąć z nich przykład.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie jest odzwierciedleniem stanowiska redakcji.

Czytaj także:
PiS, sądy i widmo rejterady
Czytaj także:
Lemingi nie wyginą (PO-PiS na lata)

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ jfi
 93
  • rok 1989 Michnik i spółka IP
    W Polsce ostatni protest podobny do francuskiego był w 1976 r w Radomiu. Następnie resztę spraw załatwili Żydzi, dla siebie.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • bez-TYCH-GIER IP
      przy okazji ... INTERNET NIE ZAPOMINA -- Z ŻYCIA „NADZWYCZAJNEJ KASTY” (KARYKATURA NIEZALEŻNOŚCI SĘDZIOWSKIEJ):

      ex-prezes TK prof. A. Rzepliński kiedyś:
      https://www.rp.pl/Sadownictwo/180829743-Rokita-Prof-Rzeplinski-mowil-trzeba-wyrwac-KRS-sedziom.html
      Rokita: Prof. Rzepliński mówił "trzeba wyrwać KRS sędziom"

      https://www.tvp.info/33233763/krs-to-zwiazek-zawodowy-konserwujacy-interesy-zle-sluzace-sadownictwu
      „KRS to związek zawodowy konserwujący interesy źle służące sądownictwu”

      A oto przykład tej „niezależności” i … przyzwoitości:
      https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1838355,Rzeczpospolita-wiceprezes-TK-Stanislaw-Biernat-zamawial-projekty-orzeczen
      "Rzeczpospolita": wiceprezes TK Stanisław Biernat zamawiał projekty orzeczeń

      http://wyborcza.pl/7,75398,22311885,rzeczpospolita-w-tk-zlecano-pisanie-projektow-orzeczen-osobom.html
      "Rzeczpospolita": W TK zlecano pisanie projektów orzeczeń osobom z zewnątrz. Biernat odpowiada

      i teraz prof. A. Rzepliński dzisiaj:
      https://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/312049959-Prof-Andrzej-Rzeplinski-Sedziowie-to-nadzwyczajna-kasta.html
      Prof. Andrzej Rzepliński: Sędziowie to nadzwyczajna kasta


      https://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/311269971-Piwnik-sedzia-ma-wazyc-slowa-i-byc-apolityczny.html
      Piwnik: sędzia ma ważyć słowa i być apolityczny

      https://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/311289970-Troje-lodzkich-sedziow-wykluczonych-z-Iustitii.html
      Troje łódzkich sędziów wykluczonych z "Iustitii"
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • Jędrzej IP
        Jak się francuzi uspokoją,
        to Francję zaczną rozsadzać muzułmanie,
        ktorzy uważnie obserwują strony konfliktu.

        A makaron wkrótce będzie jeździł do pracy czołgiem.
        Tak wszyscy go kochają.
        Dodaj odpowiedź 6 0
          Odpowiedzi: 0
        • guzik z pętelką IP
          jestem ciekaw, co pis musiałby nam zaserwować, żeby polski tłum lemingów stał sie po francusku pragmatyczny? i czy w ogóle jest coś takiego, co ruszy ich oddolnie?
          Dodaj odpowiedź 5 0
            Odpowiedzi: 1
          • INTERNET-NIE-ZAPOMINA.PL IP
            ALE SIĘ POROBIŁO! NOWE „AURORYTETY” SALONU III RP:
            Przykład: Michał Kamiński -- tutaj:
            http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24223437,michal-kaminski-klub-poselski-psl-ued-w-tok-fm-rozmawia-karolina.html
            Przypomnijmy I(NTERNET PAMIĘTA), że R. Giertych, L. Dorn i Michał Kamiński (TERCET NIE-EGZOTYCZNY) to była kiedyś … buźka tzw. IV RP!
            Dzisiaj wszyscy oni grają de facto w majtkach PO (chociaż już też skaczą sobie do gardła) ...
            Gdy byli związani z PiS byli "be" dla "salonu III RP" -- np. R. Giertych był wówczas szefem Ligi Polskich Rodzin i reaktywatorem Młodzieży Wszechpolskiej i nazywany był przez GW czołowym polskim faszystą
            http://forum.gazetD.a.pl/forum/w,28,43772090,43772090,Faszysta_wicepremier_Roman_Giertych.html

            -- dzisiaj bryluje w "wolnych mediach" (najczęściej w TVN u red. M. Olejnik) bo ... wali w "kaczora". Ba, można nawet domniemywać, że jest osobistym mecenasem rodziny premiera D. Tuska. W czasie poprzednich rządów PiS+LPR+Samoobrona, Młodzieżówka UW za pośrednictwem portalu GW wylansowała hasło: "Giertych do wora, a wór do jeziora" (moim zdaniem początek zinstytucjonalizowanego hejtu i ... PODŻEGANIE DO ZBRODNI)!
            Warto też przypomnieć, że to R. Giertych był wówczas jednym z najbardziej ANTY-UNIJNYCH polityków (wszystko mamy w net-cie)!
            Dzisiaj okazuje się, że dla „salonu III RP” jest OK. …
            Pytanie: WYLECZYŁ SIĘ Z FASZYZMU?
            Z kolei, wspomniany L. Dorn był wówczas nazywany przez GW "Krwawym Ludwikiem", a Michał Kamiński kierował propagandą PiS.
            Później M. Kamiński był … osobistym doradcą byłej premier E. Kopacz (z pomysłu i nadania ... szefa PO D. Tuska, dla którego Kamiński był i jest "fachowcem"), chociaż założyciel PO A. Olechowski podsumował go jakiś czas temu (gdy TVP była w rękach PO) w TVP-INFO słowami:
            "GOEBBELS TEŻ BYŁ FACHOWCEM"!
            A przecież na "salonie III RP" jest więcej takich "fachowców".
            Np. w TOK-FM w programie red. J. Żakowskiego zatroskanego o stan demokracji w Polsce obok red. T. Lisa (dzisiaj nacz. NEWSWEEK-a) bryluje red. T. Wołek -- pomysłodawca i współorganizator (m.in. wraz ze wspomnianym Kamińskim) pamiętnej wyprawy do Londynu
            w celu wsparcia ... GEN. PINOTCHETA! No, to już wiemy o jaką "demokrację" troszczą się J. Żakowski, T. Wołek, M. Kamiński ...
            -- to demokracja A'LA GEN. PINOTCHET!
            A co się tyczy talentów politycznych Giertycha: chyba tylko J. Palikot i R. Petru w podobnie spektakularny sposób uwalili ruch (partię) którą sami stworzyli! Dzisiaj musiał żebrać u Tuska o miejsce na liście wyborczej do Senatu (wiemy, że kolejny raz "dał ciała"). Chociaż trzeba przypomnieć, że podobne „sukcesy” miało też kilka innych „zacnych” osób związanych z „salonem III RP” -- np. W. Frasyniuk (ROAD  UD  UW  LiD  dno … tj. pozostał mu tylko udział w zadymach KOD) …
            PS! we Wrocławiu coraz częściej zadają W. Fraseniukowi i J. Piniorowi pytanie CO SIĘ STAŁO Z KASIORĄ 80 MLN WYPROWADZONYCH Z KONTA BANKOWEGO „SOLIDARNOŚCI”? Czy jest chociaż jedna, jedyna osoba, która dostała chociażby 1 zł pomocy z tej ogromnej kasy? Czy może jest tak, jak się powszechnie uważa, że te 80 mln to się zamieniło w … TIR-y pewnej firmy?
            Dodaj odpowiedź 7 0
              Odpowiedzi: 0
            • Cześć IP
              No cóż wpajanie w lud prosty ewangelii ze za profanację kukly gorala ze wzgórza Golan idzie się do więzienia okazję się bardziej niż skuteczne w demonstracji niezadowolenia. Brawo Magdalenka.
              Dodaj odpowiedź 4 2
                Odpowiedzi: 0
              • Pinochet helicopter tours IP
                1400 euro miesięcznie czy tygodniowo. Bo jak miesięcznie to nie zazdroszczę. W Chicago pomocnik na budowie bez doświadczenia dostanie 17 $ na godzine. 3500 $ miesięcznie. 3100 euro. Franca to wspaniały Raj ale dla Arabskich nierobów.
                Dodaj odpowiedź 9 0
                  Odpowiedzi: 0
                • hihii IP
                  Wypoty poniżej poziomu niedouczonego przedszkolaka, ale większość Polaków chciałaby zarabiać te bidne 1400 euro
                  Dodaj odpowiedź 3 2
                    Odpowiedzi: 0
                  • Mississippi_Hmong IP
                    Absurdalny artykul.. Autor zazdrosci Paryzowi plonacych sklepow i samochodow ? Oskaraza Polakow o apatie ? Brak wrzaskow to nie apatia a podpalania sklepow i samochodow to nie argumenty ..
                    Niech sobie Francuzi Paryz podpalaja, ba sam bym ich zachecal gdybym byl na miejscu .. Polacy zbyt dobrze pamietaja zaglade i odbudowe Warszawy, by niszczyc to co ich ojcowie z takim trudem i poswieceniem stworzyli ..
                    Dodaj odpowiedź 11 1
                      Odpowiedzi: 2
                    • Bóg Horror Mężczyzna IP
                      tymczasem w Polandzie Alkohololandzie jest super
                      zarobki nie są powalające a ceny benzyny porównywalne i

                      „Kolejnym podatkiem" opozycja nazywa opłatę emisyjną od paliw, która zostanie wprowadzona w ramach uchwalonej w środę przez posłów ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Rząd utrzymuje natomiast, że pieniądze z opłaty pójdą na walkę ze smogiem. Kto ostatecznie poniesie koszty wprowadzenia opłaty emisyjnej na razie nie wiadomo

                      oj tam oj tam Polacy nie gęsi i się doić dają ...
                      Dodaj odpowiedź 5 2
                        Odpowiedzi: 0
                      • Skrzypek na dachu IP
                        Brawo Pan Jaroslaw Kaczynski .
                        Taka roznica ze Makron potrzebuje kase na utrzymanie
                        Afro-Arabow darmozjadow .
                        Dodaj odpowiedź 11 2
                          Odpowiedzi: 0
                        • KONSTYTUCJA RP IP
                          ! Ciemongrodzianie !
                          Nie wieżcie w brednie lobby przemysłowego, które sponsoruje lobby naukowców, by walczyć z efektem cieplarnianym przez likwidacje transportu i przemysłu konwencjonalnego!
                          Brednie!
                          NALEŻY WALCZYĆ ZE ŹRÓDEŁEM=PRZYCZYNĄ, aby usunąć skutek !
                          Czyli WALCZYĆ Z WYLESIANIEM ZIEMI (60% LASÓW TROPIKALNYCH NA JAWIE+SUMATRZE, 25% PUSZCZY BRAZYLIJSKIEJ ZOSTAŁO WYCIĘTE NA PLANTACJE BANANOWCÓW, SOI I KUKURYDZY), które spowodowało zmianę cyrkulacji wody w przyrodzie i w następstwie braków lasów OSUSZENIE KLIMATU, czego dopiero skutkiem jest OCIEPLANIE SIĘ KLIMATU ZIEMI!
                          Nie da się usunąć skutku bez likwidacji przyczyny!
                          KAŻDY ZIEMIAN musi stać się PANDORIANINEM i zasadzić w życiu drzewa i dbać o FLORĘ PRZYRODY.
                          Dodaj odpowiedź 7 0
                            Odpowiedzi: 0
                          • Alekk IP
                            Fiedorczuk nie uprawiaj miłości z głupotą! Normalni Polacy wyrażają swoją wolę, oddając głos przy urnie wyborczej. Dość już mam tego judzenia i podpuszczania jednych na drugich.
                            Dodaj odpowiedź 16 1
                              Odpowiedzi: 0
                            • klioes vel pislamista IP
                              Na pałowanie protestu żółtych kamizelek

                              Raz Polakowi nawalił wóz.
                              Cóż, kamizelkę ubierać mus.
                              Paryż. Wóz stoi. Polaka pech!
                              Bo policjantów w pobliżu trzech…

                              Gdy uciekł z Francy, to w Belgii też
                              Oberwał swoje znów koło Liege.
                              Do Polski wrócił. Bo tu, gdzie dom,
                              Bezpiecznie może naprawiać złom!
                              Dodaj odpowiedź 10 2
                                Odpowiedzi: 0
                              • Powielacz IP
                                Humm...Pytacie, czego one chcą i o co im chodzi z tym odrzuceniem Macrona? Mam właśnie przed oczami pierwszą spisaną i powszechnie zaakceptowaną listę postulatów „żółtych kamizelek”. Jest ich pięćdziesiąt, cokolwiek „anarchicznych”, jak sam ten ruch, który szuka sobie struktury. Pojawiło się ośmiu „rzeczników” bez prawa do decyzji, którzy byli już na pierwszych rozmowach z przedstawicielami rządu. Ci na razie na wszystko odpowiadają „nie”. Władza miała nadzieję, że zamieszki na paryskich Polach Elizejskich skompromitują ruch lub przynajmniej odbiorą mu ludową przychylność, ale wszystkie sondaże wskazują, że stało się na odwrót, poparcie dlań wzrosło (wg różnych badań) do 75-84 proc. Francuzów.

                                Najpierw ten najczęściej słyszany na manifestacjach postulat „Macron precz”. W ciągu półtora roku rządów młody prezydent postawił przeciw sobie prawie cały kraj. Weźmy taką np. sprawę, która wypłynęła przedwczoraj: prawie 180 szpitalnych sprzątaczek z Marsylii, często pochodzenia zagranicznego, musi zwrócić swemu zatrudniaczowi 2,8 miliony euro premii, które im wypłacał w ciągu 10 lat. Chodzi o rozstrzygnięcie zawiłej sprawy sądowej o równość traktowania pracowników, która obróciła się przeciw nim.

                                Stało się tak dzięki jednemu z dekretów Macrona, który przyznawał zatrudniaczom prawo do wstecznych egzekucji wobec pracowników. Tymczasem chodzi o osoby zatrudnione na wysokość płacy minimalnej i nie w pełnym wymiarze godzin, zarabiające bardzo mało. Perspektywa oddawania ponad 300 euro miesięcznie przez wiele lat, podczas gdy zarabia się od 500 do 900 i ma się na utrzymaniu dziecko, pcha niektóre kobiety do rozpaczy. Już zaczęły przychodzić listy ze spółek ściągających długi.

                                Macron zwolnił od podatków nie tylko najbogatszych, ale też różne zawody finansowe, jak traderów, tych którzy zawodowo grają w Forex i spekulują na akcjach, surowcach czy innych „produktach finansowych”. Nie tylko nie nadeszła obiecywana „nowoczesność”, ale cofnięcie się praw do XIX w., ozdobione fałszywą walką o „siłę nabywczą”, która zresztą nie przestaje spadać, lub o ekologię. Ale patrzę na listę postulatów i rzucają mi się w oczy dość nieoczekiwane: „zero bezdomnych”, „dobrze traktować uchodźców”, „zrobić plan ocieplania budynków”, „zabronić delokalizacji” , „podnieść zapomogi dla niepełnosprawnych”, „znacjonalizować przedsiębiorstwa energetyczne”, a nawet „wspomóc psychiatrię”.

                                Wybór na chybił trafił może być mylący, bo jednak, poza postulatem zniesienia planowanego przez rząd podatku od paliw samochodowych, są tu przede wszystkim pragnienia równościowe, jak „minimalna płaca 1300 euro netto” – „maksymalna płaca – 15 tys. euro”. „Koniec przywilejów podatkowych dla bogatych”, „stworzenie miejsc pracy dla bezrobotnych”, „nie zabierać emerytom”, „wprowadzić referenda do konstytucji”, „emerytura od 60 l.” i „koniec z opłacaniem byłych prezydentów do końca życia”…

                                W różnych częściach Francji powstają sejmiki „żółtych kamizelek”, które już prowadzą coś w rodzaju polityki równoległej. Listę postulatów trzeba będzie pewnie znacznie skrócić w trakcje negocjacji z rządem. Będzie być może kiedyś tak pamiątkowa i zapomniana, jak słynne „21 postulatów” MKS ze Stoczni Gdańskiej, ale na razie tchnie uporem i entuzjazmem. Ludzie zbierający się na lokalnych blokadach, czy manifestacjach mogli się poznać, zaprzyjaźnić czy choćby tylko wymieniać poglądy, co integruje ruch i pomaga wspólnie marzyć. Ludzie chcą ludzkiego kraju`satrjk.pl
                                Dodaj odpowiedź 10 0
                                  Odpowiedzi: 0

                                Czytaj także