Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawy, które mają doprowadzić do obniżki cen paliw w Polsce. Jak poinformował rzecznik głowy państwa, Rafał Leśkiewicz, decyzja zapadła w trakcie lotu do Dallas. "Prezydent RP Karol Nawrocki podczas lotu do Dallas podpisał ustawy obniżające ceny paliw. Sky is not the limit!" – napisał Leśkiewicz na platformie X.
Głos w sprawie zabrał Łukasz Warzecha. Publicysta zarzuca głowie państwa populizm. "Niestety, pan prezydent Karol Nawrocki kolejny raz okazał się prezydentem PiS i populizmu" – napisał w mediach społecznościowych.
Jak dodaje, prezydent mógł podpisać ustawę pozwalającą na obniżkę akcyzy, co byłoby bezpieczne dla przedsiębiorców, ale jednocześnie zawetować ustawę o ręcznej kontroli cen paliwa.
"Argumentów było aż nadto. Ale ja już nie mam złudzeń – pan Nawrocki to Andrzej Duda w nieco wzmocnionej wersji. Cóż, rząd będzie miał kolejny zgryz, kiedy paliwa zacznie brakować. Wracamy do Peerelu. Ciekawe, jakie ceny będą następne do ręcznej regulacji" – ocenia Warzecha.
Błyskawiczna procedura
Ustawy zostały przyjęte w szybkim tempie przez parlament. Pakiet rozwiązań, określany przez rząd mianem "CPN" (Cena Paliwa Niżej), został uchwalony przez Sejm w piątek, a następnie przyjęty tego samego dnia bez poprawek przez Senat.
Nowe przepisy przewidują m.in. możliwość czasowego obniżania stawek akcyzy na paliwa – decyzją ministra finansów – do 30 czerwca 2026 r., a także wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych na benzynę i olej napędowy. Ustawa zakłada również system kar finansowych, sięgających do 1 mln zł, za sprzedaż paliw powyżej ustalonego limitu oraz mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw na stacjach.
Zgodnie z zapowiedziami premiera Donalda Tuska, zmiany mogą przełożyć się na spadek cen paliw nawet o około 1,2 zł na litrze.
Czytaj też:
Nocny wpis Boguckiego. "Niestety rząd stracił trzy tygodnie"Czytaj też:
Przydacz: Czy celowo łupiono Polaków, żeby załatać dziurę Domańskiego?
