"Po raz kolejny obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów. Towarzystwo Jana Karskiego ze zdziwieniem dostrzegło brak upamiętnienia naszego patrona w miejscu jego wiecznego spoczynku na Cmentarzu Góry Oliwnej w Waszyngtonie. Zamiast gestu pamięci w postaci kwiatów i zniczy oraz jakiegoś wydarzenia pamięci, jakich można się było spodziewać od przedstawicielstwa Polski w stolicy Stanów Zjednoczonych, zastaliśmy zeschłe liście, resztki gałęzi, zapadającą się ziemię w okolicy grobu i ogólny nieład. Oczywiście nikt nie ma instytucjonalnego obowiązku opieki nad grobem Jana Karskiego. Skoro jednak takie gesty pamięci zdarzają się, kiedy miejsce to odwiedzają przedstawiciele władz polskich, zasadne pozostaje pytanie czy ten grób, tego Człowieka i Bohatera Ludzkości nie powinien być przedmiotem stałej troski polskiej dyplomacji. Zwłaszcza przy okazji obchodów oficjalnych świąt narodowych i państwowych powiązanych z wojennym dziełem legendarnego polskiego emisariusza. Naszym zdaniem jest to nie tylko kwestia szacunku i przyzwoitości, ale także racji stanu” – czytamy w oświadczeniu Towarzystwa Jana Karskiego.
Poproszony o komentarz członek rodziny stryjeczny wnuk Jana Karskiego, Jerzy Kozielewski uzupełnia, że sytuacją jest więcej niż poruszony i zastanawia się, czy w ogóle informować o niej przedstawicielkę rodziny dr Wiesławę Kozielewską-Trzaskę, bratanicę i córkę chrzestną bohatera. – Jej 94-letni wiek i stan zdrowia zdecydowanie podpowiadają unikanie takich emocji. Podążę za radą by ich nie dostarczać – mówi.
Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata
Dla przypomnienia. Jan Karski został uznany w Ameryce za jedną ze 100 najbardziej znaczących postaci XX wieku. Tylko trzech Polaków znalazło się w ty gronie: Jan Paweł II, Lech Wałęsa i On. Jego przemówienie "Drugi Grzech Pierworodny" uznawane jest w świecie za kanon odpowiedzialności za Holocaust.
Tylko dwóch Sprawiedliwych Wśród Narodów Świat uznawanych jest w Instytucie Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem za przypadki szczególne. Naród duński, który jako jedyny in gremio uhonorowany został tytułem Sprawiedliwego, za akcję wywiezienia do Szwecji drogą morską wszystkich zagrożonych Żydów. I Jan Karski, który osobiście nie uratował żadnego Żyda, ale chciał ocalić cały naród, pozostający jeszcze przy życiu.
Polska słusznie ustanowiła Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów obchodzony 24 marca. Oddawany jest honor, cześć i podziw Bohaterom, tam gdzie spoczywają. Składamy wieńce, palimy znicze, modlimy się i wspominamy. Co przeszkodziło takiemu oficjalnemu aktowi pamięci na Cmentarzu Góry Oliwnej? Banalnym jest twierdzenie, że tak nas Polaków będą inni szanować, jak my swoich Bohaterów. W Waszyngtonie nie było komu.
Czytaj też:
Towarzystwo Jana Karskiego oburzone aukcją dokumentów z obozów zagłady
