Środowiska lewicowe w Polsce odtrąbiły sukces: 20 marca 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał kierownika warszawskiego Urzędu Stanu Cywilnego do transkrypcji aktu „małżeństwa”, które zawarło w Berlinie dwóch mężczyzn. Tydzień później w sukurs NSA poszedł Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W komunikacie ZUS można było przeczytać, że instytucja ta musi uznać odpisy aktu wspomnianego „małżeństwa” i we wszystkich postępowaniach przed nią będzie ono traktowane na równi z innymi małżeństwami.
A wszystko się zaczęło od tego, że w roku 2018 para mężczyzn – Polaków – zwróciła się do stołecznego USC z wnioskiem o transkrypcję ich „ślubnego” dokumentu z Niemiec. W odpowiedzi otrzymali odmowę, którą następnie zaskarżyli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten skargę oddalił, argumentując, że skutki transkrypcji zagranicznego aktu „małżeństwa” jednopłciowego naruszyłyby podstawowe zasady polskiego porządku prawnego. Przypomnijmy, w art. 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej jest mowa o małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
