Cenckiewicz uderza w Kosiniaka-Kamysza. Pierwsze tak mocne słowa

Cenckiewicz uderza w Kosiniaka-Kamysza. Pierwsze tak mocne słowa

Dodano: 
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Mam nadzieję, że nikt nie nabierze się więcej na Pana kolejne kłamstwa i protezy koalicyjne dzięki którym dostawał się Pan do sejmu – w tych słowach do Władysława Kosiniaka-Kamysza zwrócił się były już szef BBN Sławomir Cenckiewicz.

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w programie "Pytanie dnia" na antenie TVP, iż dobrze się stało, że Sławomir Cenckiewicz zrezygnował z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ponieważ "szkodził Polsce". Taka ocena spotkała się ze zdecydowaną reakcją samego zainteresowanego. Do wypowiedzi szefa MON Cenckiewicz odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Cenckiewicz o Kosiniaku-Kamyszu: Większego szkodnika w MON nie było

"Większego szkodnika jak Pan Władysław Kosiniak-Kamysz w MON nie było (pewnie poza tym całym Stanisławem Dobrzańskim z PSL – zresztą agentem bezpieki PRL) – Stróżyk, Dusza, Pacek, Lichocki czy Klin to symbole Pana rządów!" – zaczął swój wpis na platformie X były już szef BBN. "A sposób w jakim zabrał się Pan za SBN, jak to Pan przygotował, i fakt że wszystkie dokumenty strategiczne i obronne są przestarzałe jest świadectwem Pańskiego nieszczęścia w resorcie obrony" – dodał.

Cenckiewicz odniósł się również do zarzutów szefa MON odnoszących się do sprzeciwu wobec unijnej pożyczki SAFE. "SAFE UE to opowieść na inne czasy, domaga się prawdy również o Pana roli. Projekt ustawy SAFE który Pan złożył w sejmie jest natomiast plagiatem ustawy Pana Prezydenta w 90 proc. Bo Pan nic nie umie i tak jak legitymuje się Pan zakupami min. Błaszczaka, tak dziś wymachuje Pan kartką napisaną przez prezydenta Nawrockiego, udając że to Pana" – napisał ostro.

"Jest Pan narzędziem Tuska"

Dalsza część wpisu byłego szefa BBN nie jest jednak delikatniejsza. Stwierdził on bowiem, że "umizgi" Kosiniaka-Kamysza do prawicy też były i są fikcją. "[...]przejrzałem to z bliska! Jest Pan narzędziem Tuska i działa Pan z nim w porozumieniu głosując za demontażem ustroju, konstytucji i praworządności w Polsce!" – ocenił.

Kończąc Sławomir Cenckiewicz wyraził nadzieję, że PSL znajdzie się poza Sejmem i nikt więcej nie nabierze się na kolejne kłamstwa lidera tej partii oraz "protezy koalicyjne" dzięki którym dostawał się on do Sejmu.

"Przywódca partii która przez swoją politykę energetyczną w czasach resetu uzależniała nas od gazu rosyjskiego nie będzie mnie uczył patriotyzmu!" – podsumował były szef BBN.

Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz o dymisji Cenckiewicza: To kwestia emocji
Czytaj też:
Sikorski uderza w Cenckiewicza. "Uchowaj nas, Panie, przed takimi patriotami"
Czytaj też:
Prezydent dokonał zmian w BBN. Gen. Kowalski w nowej roli

Źródło: DoRzeczy.pl / x
Czytaj także