Prokurator generalny, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek polecił prokuraturze wszczęcie postępowania karnego m.in. wobec pracowników Kancelarii Prezydenta RP, którzy doradzali prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, aby nie odbierał ślubowań od osób wybranych przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Wezwanie do prokuratury w charakterze świadka otrzymał już szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, a także inni urzędnicy z KPRP.
Żurek chce ścigać Boguckiego? "Niedługo ludzie będą ścigani za to, co myślą"
Michał Wójcik, poseł PiS, pytany przez DoRzeczy.pl, czy można w ogóle kogoś pociągać do jakiejkolwiek odpowiedzialności za doradzanie komuś, ocenił, że gdy tak patrzy "na te głupstwa, które są wymyślane, to niedługo w Polsce będą ludzie ścigani za to, co myślą".
– Mogę powiedzieć, że to pokazuje upadek autorytetu państwa i rządu. Rząd już wcześniej nie miał żadnego autorytetu, ale teraz obywatele mogą mieć już co do tego pewność – stwierdził.
Zdaniem posła PiS "jeżeli ścigani są najwyżsi urzędnicy państwa za to, że rozmawiali z prezydentem i wypowiedzieli się, czy coś ich zdaniem jest prawne czy bezprawne, to proszę nie dać się nabrać, że Donald Tusk o tym nie wiedział".
– Oczywiście, że wiedział, bo on stoi na czele tej całej grupy, która wymyśla coraz większe głupoty. Oni się zachowują jak zwierz w potrzasku – wpadli w potrzask i wiedzą, że mają jeszcze najdłużej półtora roku rządzenia i dlatego wymyślają coraz głupsze rzeczy – dodał.
Prezydent nie odebrał ślubowania od czworga osób wybranych na sędziów TK
Dopytywany, czy jego zdaniem prezydent Karol Nawrocki postąpił słusznie nie odbierając ślubowania od czworga sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm do TK, Michał Wójcik wyjaśnił, że „po pierwsze – pan prezydent nigdy nie powiedział, że nie odbierze ślubowania”.
– Po drugie – nie ma żadnego terminu, który nakładałby na niego określone działanie. Po trzecie – pan prezydent ważył pewne wartości konstytucyjne – wyliczył.
Poseł PiS ocenił, że "z jednej strony wiadomo, że procedura wyboru sędziów TK była obciążona błędem". – Chodzi o przepis konstytucji, który mówi o indywidualnej kadencji dziewięcioletniej. Oznacza to, że sędziowie powinni być wybierani "na zakładkę", a tak się nie stało – mówił.
Podkreślił, że "z drugiej strony jest przepis ustawy, który mówi, że wobec prezydenta powinno być odebrane ślubowanie i to nie zostało spełnione w przypadku na pewno czterech osób".
– Pan prezydent podjął decyzję, żeby przyjąć ślubowanie od dwóch osób, żeby był pełny skład, czyli 11-osobowy. Natomiast podkreślam, że nie powiedział, że nie odbierze ślubowania od kogoś. To, co ci sędziowie robią w tej chwili, to jest absolutna próba złamania pewnych zasad – wskazał.
Czytaj też:
"Po trupach do celu". Bogucki: Żurek to przegraCzytaj też:
"Nie zastraszycie nas!". Współpracownicy Nawrockiego otrzymują pisma od prokuratury
