Kto odpowiada za aferę Zondacrypto? Wyniki sondażu nie są jednoznaczne

Kto odpowiada za aferę Zondacrypto? Wyniki sondażu nie są jednoznaczne

Dodano: 
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki
Premier Donald Tusk i prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP
Polacy nie są zgodni, kto ponosi odpowiedzialność za aferę wokół Zondacrypto.

Choć najwięcej wskazań pada na zarząd spółki, niemal połowa badanych widzi winę także po stronie polityków – a oceny wyraźnie pokrywają się z podziałami partyjnymi.

Najwięcej wskazań na zarząd spółki

Z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że 33,8 proc. respondentów uważa, iż za aferę Zondacrypto odpowiada wyłącznie zarząd firmy, a nikt nie ponosi odpowiedzialności politycznej. Jednocześnie 30,5 proc. badanych wskazuje na prezydenta Karola Nawrockiego, który zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Z kolei 21,9 proc. ankietowanych obarcza odpowiedzialnością rząd Donalda Tuska. 13,8 proc. badanych nie ma zdania.

Rozkład odpowiedzi zmienia się znacząco w zależności od preferencji politycznych. Wśród wyborców koalicji rządzącej aż 59 proc. wskazuje na winę prezydenta. Tylko 4 proc. obarcza odpowiedzialnością rząd, a 22 proc. zarząd spółki. Z kolei wyborcy opozycji najczęściej wskazują na rząd i zarząd – po 39 proc. odpowiedzi. Prezydenta obwinia w tej grupie 11 proc. badanych. Wśród wyborców Konfederacji i środowiska Grzegorza Brauna aż 57 proc. uważa, że odpowiedzialność spoczywa wyłącznie na zarządzie firmy. Rząd wskazuje 24 proc., a prezydenta zaledwie 3 proc.

Badanie przeprowadzono w dniach 24–26 kwietnia 2026 r. na próbie 1000 osób.

Prezydent i PiS odcinają się od oskarżeń

17 kwietnia Sejm po raz drugi nie odrzucił weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Przepisy zakładały m.in. rozszerzenie uprawnień KNF, w tym możliwość wstrzymania ofert publicznych kryptowalut. Prezydent uznał ustawę za zbyt restrykcyjną. Jak tłumaczył jego rzecznik Rafał Leśkiewicz, regulacje mogły zagrażać "wolnościom Polaków, ich majątkowi i stabilności państwa". Tego samego dnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie możliwego oszustwa i prania brudnych pieniędzy.

Prezydent Karol Nawrocki twierdzi, że sygnały od służb o nieprawidłowościach w związku z giełdą pojawiły się dopiero po jego decyzji o wecie. – Pierwsze pismo Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (...) wpłynęło 12 grudnia 2025 roku, czyli 11 dni po zawetowaniu ustawy – mówił.

Prezes Jarosław Kaczyński odrzuca z kolei zarzuty wobec swojego ugrupowania. – Mamy kolejną, niebywale wręcz bezczelną próbę przypisywania Prawu i Sprawiedliwości odpowiedzialności za aferę z kryptowalutami (...). Nasza formacja nie ma z tym absolutnie nic wspólnego – powiedział jakiś czas temu w Sejmie. Kaczyński zwrócił też uwagę na działania służb: – Były niezwykle mało aktywne, jeżeli chodzi o tę sprawę Zondacrypto. Zapewnił, że sprawa zostanie jednak wyjaśniona: – Przyjdzie czas, że afera (...) będzie wyjaśniona. Nie mam wątpliwości, kto w ostateczności zostanie uznany za winnego – stwierdził.

Czytaj też:
Kolejny cios po aferze Zondacrypto. Spółka Krala składa wniosek o upadłość
Czytaj też:
Ministerstwo dało dostęp do danych. Gawkowski w cieniu Zondacrypto

Źródło: Wirtualna Polska / DoRzeczy.pl
Czytaj także