Z doniesień medialnych wynika, że prokuratorzy badający działalność Collegium Humanum pracują nad projektami wniosków o uchylenie immunitetów Szymona Hołowni oraz europosła Michała Koboski. Prace nad uzasadnieniem mają trwać od lutego. Ewentualne wnioski – po zakończeniu procedur – trafiłyby pod obrady Sejmu i Parlamentu Europejskiego. Sprawa dotyczy podejrzeń, że Hołownia mógł uzyskać dyplom uczelni bez faktycznego studiowania. Polityk stanowczo temu zaprzecza. – Nigdy studiów na Collegium Humanum nie ukończyłem, nie płaciłem za nie i nigdy też nie brałem udziału w jakichkolwiek zajęciach – podkreśla od miesięcy Hołownia. Co zrobi koalicja rządząca, jeśli wniosek w końcu trafi do Sejmu? Czy zdecyduje się na obronę Hołowni czy też uchyli mu immunitet? O tym, że sprawa ta stanowi dla rządzących nie lada problem pisze "Newsweek".
Pełczyńska-Nałęcz: W takich sytuacjach pojawiają się przecieki z prokuratury
Do tej sprawy odniosła się szefowa Polski 2050. – W każdej sytuacji, kiedy Polska 2050 idzie jakąś asertywną, własną, opartą na naszych przekonaniach i wartościach drogą, pojawiają się przecieki z prokuratury, to się już dzieje chyba po raz trzeci czy czwarty i teraz znowu się to zdarzyło – powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z RMF FM.
Podkreśliła, że jej formacja jest w koalicji nie po to, żeby "ktoś ją lubił i głaskał po główce", "tylko dlatego, żeby określone zmiany, które uważam w Polsce za absolutnie potrzebne, zrobić". Minister funduszy wskazała, że zmiany, o które chce walczyć, to m.in. zmiany na rynku mieszkań i reforma podatkowa. – Co jeszcze chcemy? Drugi próg podatkowy i podatek cyfrowy. Akcyza wyższa na alkohol. Wreszcie bardzo ważna rzecz. I to nam się już w ogromnym stopniu udało. Przekierowanie inwestycji bardziej na Polskę lokalną z wielkich metropolii – wyliczała Pełczyńska-Nałęcz.
Czytaj też:
"Nie jesteśmy populistami". Minister odpowiada Domańskiemu
