Na portalu X profil Onet Rano zamieścił następujący wpis: "Dlaczego Sławomir Mentzen jest antypolski?". Do niego był dodany link z rozmową z pisarzem Ziemowitem Szczerkiem na temat dopłat dla artystów.
"Niemiecki Onet będzie mi zarzucał, że jestem antypolski. Bezczelne i zuchwałe" – skomentował ten wpis sam Mentzen.
Szczerek: Mentzen antypolski
Co na ten temat mówił sam Ziemowit Szczerek? Pisarz zarzucił politykowi, że ten sprzeciwiając się dopłacaniu artystom do emerytur, działa "antypolsko".
– Pamiętajmy, że jest to facet, którego pokonał merytorycznie w Petru, w debacie na temat ekonomii. No cóż, ja nie wiem, dlaczego Mentzen jest taki antypolski, że odmawia Polakom i polskiej sztuce wsparcia. Jest to taka bardzo ryzykowna, powiedziałbym, polityka, no bo przecież to chyba istotne, żeby dany kraj miał silną politykę kulturalną, żeby był atrakcyjny kulturowo i miał naprawdę dobrze funkcjonującą na świecie rozpoznawalną kulturę i w dodatku taką, która przyciągałaby jeszcze do Polski ludzi. I w ten sposób właśnie tego typu kulturę trzeba promować przecież. Natomiast tutaj takie bardzo antypolskie zachowania i tezy wygłasza Sławomir Mentzen – stwierdził.
– Mam wrażenie, że on tutaj próbuje wykorzystać te rzeczy, na których Januszowi Korwinowi Mikke udało się wznosić i unikać tych wtop, które sprawiły, że Janusz Korwin Mikke raczej nie zrobił dużej kariery w polityce, czyli po prostu chwytać się tych, nastawiać żagle pod te wiatry, które płyną. Takie słowa o artystach są bardzo chwytliwe, dlatego że po prostu one się odwołują do tak zwanego chłopskiego rozumu. Jeżeli tworzysz i nie zarabiasz, no to w takim razie jesteś hobbystą. To idąc za tym tropem, no to w takim razie Norwid był hobbystą, bo tam średnio zarabiał – ocenia pisarz.
Kontrowersje wokół emerytur dla artystów
W ostatnim czasie głośno jest o kwestii emerytur dla artystów. Rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Projekt, który został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zakłada, że artysta, który osiąga niskie lub nieregularne dochody, otrzyma dopłaty do składek ZUS. Pieniądze nie trafiałyby na konta twórców, lecz bezpośrednio do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wsparcie ma obejmować osoby, których średnie miesięczne przychody z ostatnich trzech lat nie były wyższe niż 125 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli ok. 68 tys. zł brutto rocznie.
Ponadto artysta będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich. Aby propozycja weszła w życie, musi przejść przez parlament i uzyskać podpis prezydenta. Rząd szacuje, że z rozwiązań mogłoby skorzystać ok. 20 tys. osób.
Czytaj też:
"Spacery dendrologiczne". Cienkowska o poprzedniej pracyCzytaj też:
Piosenkarka nie wytrzymała. "Niech nie zmienia tematu"
