Afera z lekarzem-milionerem dzieli koalicję. "Przestańcie zwalać wszystko na PiS!"

Afera z lekarzem-milionerem dzieli koalicję. "Przestańcie zwalać wszystko na PiS!"

Dodano: 
Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska na sali obrad Sejmu
Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska na sali obrad Sejmu Źródło: PAP / Leszek Szymański
Spięcie w koalicji rządzącej wokół afery z gigantycznymi zarobkami młodego lekarza i radnego Koalicji Obywatelskiej.

Anna Maria Żukowska skrytykowała poseł KO Gabrielię Lenartowicz za obarczanie PiS odpowiedzialnością za systemowe patologie w ochronie zdrowia. "Przestańcie już z tym zwalaniem wszystkiego na PiS, PiS już nie rządzi od 3 lat" – napisała polityk Lewicy pod filmem umieszczonym przez Lenartowicz na portalu X.

Chodzi o sprawę Dawida Kacprzyka, 28-letniego lekarza i radnego KO. Z jego oświadczenia majątkowego wynika, że tylko w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł.

Burza po słowach poseł KO

Do sprawy młodego lekarza-milionera bez specjalizacji odniosła się w środę w mediach społecznościowych poseł Koalicji Obywatelskiej Gabriela Lenartowicz. Polityk przekonywała, że problem ma charakter systemowy, ale wskazywała, że jego źródła sięgają zmian legislacyjnych z czasów rządów PiS.

– Trzeba jednak pamiętać, kiedy to się zaczęło. W 2016 roku na skutek zmian w przepisach, które rząd PiS wprowadził, które pozwoliły na takie pseudo rozwiązania, które nie służą ani medykom, ani medycynie, ani pacjentom – mówiła.

Miliony bez specjalizacji

Sprawa Kacprzyka od kilku dni budzi ogromne emocje. Lekarz, mimo braku specjalizacji i zaledwie półtorarocznego stażu zawodowego, pracował jednocześnie w czterech warszawskich publicznych placówkach medycznych. Pełnił też funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym. Po ujawnieniu sprawy stracił tam pracę. Postępowanie sprawdzające wszczęła również Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Anna Maria Żukowska oceniła, że może ona stać się dla rządu poważnym problemem wizerunkowym. – Ja się obawiam, że ta historia to taka nowa historia o ośmiorniczkach. Że ona będzie bardzo mocno rezonować, a oburzenie społeczne jest naprawdę duże, to widać, to się wylewa – stwierdziła.

Rząd zapowiada reakcję

Minister finansów Andrzej Domański przyznał z kolei, że przypadek Kacprzyka nie jest odosobniony. – Takich przykładów w Polsce są dziesiątki, setki, gdzie mówimy o wielomilionowych wynagrodzeniach – powiedział na antenie Polsat News. Jak zaznaczył, sprawa musi zostać szczegółowo wyjaśniona, a jeśli doszło do naruszenia prawa, "muszą zostać wyciągnięte konsekwencje".

Na zmiany zapowiadane przez rząd wskazał również premier Donald Tusk. Szef rządu poinformował, że przygotowywane są przepisy, które pozwolą urzędnikom na wgląd w dane dotyczące zatrudnienia i wynagrodzeń lekarzy. – Transparentność w kwestii zarobków, ich uzasadnienia i tego, za co są wypłacane, leży w interesie samych lekarzy – podkreślił premier.

Czytaj też:
Lubnauer załamana po aferze w KO. "Jedno Porsche przykryło sukcesy rządu"

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także