Morawiecki: Kacprzyk jest symbolem władzy i folwarku Tuska

Morawiecki: Kacprzyk jest symbolem władzy i folwarku Tuska

Dodano: 
Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Morawiecki
Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Piotr Polak
Dawid Kacprzyk jest przede wszystkim jest symbolem władzy i folwarku Donalda Tuska – mówi Mateusz Morawiecki.

Były premier, wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki był w czwartek gościem Tomasza Terlikowskiego na antenie RMF 24. Wśród tematów rozmowy były m.in. afera szpitalna Koalicji Obywatelskiej z Dawidem Kacprzykiem w roli głównej i propozycje byłego premiera, co można zrobić na początek, żeby rozpocząć naprawdę systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Morawiecki: Państwo Tuska to państwo pogardy dla obywateli

Morawiecki powiedział, że Kacprzyk jest przede wszystkim jest symbolem władzy i folwarku Donalda Tuska. – Państwo właśnie Tuska i Kacprzyka w tej służbie zdrowia to państwo niesamowitej pogardy wobec obywateli – ocenił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

– Jak można mówić ludziom, że brakuje pieniędzy w służbie zdrowia, jak można jednocześnie wydłużać kolejki, stwierdzić, że nie będzie możliwości niestety obsłużenia niektórych procedur medycznych, a w tym samym czasie pozwolić tej kaście faraonów z Platformy Obywatelskiej po prostu doić państwo – pytał polityk PiS.

Morawiecki zwrócił uwagę, że odejście Kacprzyka z KO nie kończy sprawy w wymiarze wewnątrzpartyjnym, jak sugerują politycy tej partii. – Pojawiał się koło najbardziej prominentnych działaczy. Był szefem platformerskiej młodzieżówki – wyliczał były premier. Ten człowiek oczywiście dzisiaj w panice będzie wygumkowywany – stwierdzi.

Propozycje byłego premiera

Morawiecki przypomniał o pięciu punktach, które zaproponował, jako remedium na uzdrowienie służby zdrowia na obecnym etapie. – Bardzo apeluję do rządzących, żeby poważnie potraktowali moje wezwanie – powiedział były szef rządu.

– Jeden z punktów już premier wziął ode mnie, ale są jeszcze cztery pozostałe. Proponuję likwidację kominów płacowych i zaproponowałem pewną stawkę, można ustalać jaka to będzie stawka, ale niech będzie maksymalna stawka, uwaga, za dyżury telefoniczne, za pracę zdalną, prawda, żeby nie było tak, że się okazuje, że niektórzy lekarze to pracują przez 25 godzin dziennie [...] zaproponowałem ewidencję czasu pracy – mówił polityk.

Morawiecki powiedział, że wierzę, że punkty, które zaproponował, będą tylnymi drzwiami przyjmowane przez obecnego premiera.

Czytaj też:
Kowalski: Jesteście złodziejami. Panie naleśniku, jak panu nie wstyd?
Czytaj też:
Afera szpitalna. Zawisza: Napychacie kieszenie swoim tłustym kotom

Źródło: RMF 24 / DoRzeczy.pl
Czytaj także