Jak donosi "The Guardian", powołując się na autorów książki, w rozmowach z innymi prominentnymi amerykańskimi politykami Bessent nazwał ukraińskiego przywódcę "małym dziwadłem”, "dzieckiem specjalnej troski” i "Jasiem Fasolą na haju”. Polityk miał też przekonywać Donalda Trumpa, aby ten nie zapraszał Zełenskiego do Gabinetu Owalnego.
Mocne słowa o prezydencie Ukrainy
Autorzy twierdzą, że Bessent sprzeciwiał się negocjacjom z Kijowem przed podpisaniem umowy o prawach do ukraińskich złóż mineralnych. Pomimo ostrzeżeń, ostatecznie doszło do spotkania między Trupem a Zełenskiem w Waszyngtonie 28 lutego 2025 roku. Rozmowy skończyły się publiczną kłótnią, podczas której Donald Trump i wiceprezydent J.D. Vance oskarżyli Zełenskiego o brak wdzięczności za amerykańskie wsparcie i skrytykowali jego zachowanie.
Jak zauważają autorzy książki, napięcie zaczęło rosnąć po tym, jak prezydent Ukrainy nalegał na uzyskanie gwarancji bezpieczeństwa. To zirytowało część Amerykanów. Po fiasku negocjacji Bessent stwierdził w komentarzu dla Bloomberga, że Zełenski popełnił poważny błąd dyplomatyczny
Publikacja opisuje także negocjacje sekretarza skarbu USA w Kijowie, podczas których sekretarz skarbu próbował przekonać Ukraińców do podpisania umowy o minerałach. Rozmowy miały przebiegać w napiętej atmosferze, a dyskusje były bardzo gwałtowne.
Nowa książka "Regime Change”, opisująca pierwsze 14 miesięcy drugiej kadencji Donalda Trumpa, przytacza jego komentarze na temat Ukrainy wygłoszone podczas zamkniętego spotkania w Gabinecie Owalnym. Według książki, Trump stwierdził, że nie uważa się za wielkiego fana Ukrainy, a następnie wspomniał o sukcesach Ukrainek w międzynarodowych konkursach piękności.
Czytaj też:
"Pier**lić Polskę i Polaków". Tak Zełenski miał zareagować na ostrzeżenia dot. UPACzytaj też:
"Niesprawiedliwa decyzja Nawrockiego". Znany polityk oddaje polski order
