Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapewnił w porannym wywiadzie, że od rana jest na "gorącej linii" z prokuraturą i przekazał, że wszystkie sprawy, które dotyczyły zgonów w Szpitalu Południowym na Ursynowie w Warszawie, a trafiały do prokuratury, będą przeglądane raz jeszcze.
Czy prokuratura zabezpiecza właśnie dokumentację medyczną?
Wobec wypowiedzi dra Jędrzejewskiego w Kanale Zero, powstaje jednak pytanie, co z ewentualnymi sytuacjami, o których prokuratura nie wie i czy podjęła natychmiastowe działania?
"Minęło 12 godzin od publicznych informacji, że fałszowano dokumentację medyczną osób zmarłych na SORze, godzina 9.18, Prokuratora całkowicie bezczynna w zakresie zabezpieczenia dokumentacji medycznej" – napisał na X europoseł PiS Waldemar Buda.
Czy przez Kacprzyka SOR "ginęli ludzie"? Wstrząsające twierdzenia Jędrzejewskiego
Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie ujawnił w wywiadzie na Kanale Zero nieprawidłowości w działalności placówki. W rozmowie wobec Dawida Kacprzyka padły bardzo daleko idące zarzuty. Jak mówił były ordynator, w szpitalu mieli ginąć ludzie, miało też dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej. To ten lekarz, który wcześniej próbował kontaktować się ws. Kacprzyka z prezydentem Trzaskowskim.
Przypomnijmy, że szpital jest w całości pod zarządem władz Warszawy. Koordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w placówce był Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz-milioner w trakcie specjalizacji i były już radny Koalicji Obywatelskiej. Młody medyk tylko w 2025 r. dostał 1,6 mln zł z publicznych pieniędzy ze Szpitala Południowego. O okolicznościach osiągnięcia tak wysokich zarobków szeroko pisał media. Po ujawnieniu afery Kacprzyk został zwolniony ze szpitala. Miał też zwrócić część pieniędzy, choć w tym zakresie mamy sprzeczne informacje.
Czytaj też:
Warchoł alarmuje: Kacprzyk ma czas na zacieranie śladówCzytaj też:
Nowe doniesienia ws. Szpitala Południowego. Jest reakcja ŻurkaCzytaj też:
Zdumiewający wpis dziennikarki Onetu. "Nie wierzę w to, co czytam"
