W poniedziałek ukazała się informacja, że Warszawski Szpital Południowy z przyczyn formalnych zwrócił Dawidowi Kacprzykowi pół miliona złotych, które ten wcześniej oddał. W poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba powiedział, że stało się tak ze względu na brak kauzy fiskalnej – przelane przez lekarza pieniądze "z uwagi na fakt, że nie można było prawidłowo dokonać zaliczenia tych środków na rachunku szpitala".
We wtorek w szpitalu na Ursynowie pojawili się posłowie PiS: Mateusz Morawiecki, Janusz Cieszyński i Anna Kwiecień. Po przeprowadzonej kontroli poselskiej podzielili się swoimi ustaleniami, z których wynika, że szpital nie zwrócił pieniędzy lekarzowi milionerowi.
"Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie do dymisji! Jak ustaliliśmy z Anną Kwiecień, Szpital Południowy nie zwrócił pół miliona złotych złodziejowi Kacprzykowi. Kolejna kontrola już w przyszłym tygodniu" – napisał w social mediach poseł Cieszyński.
Do sprawy ponownie odniósł się prok. Piotr Antoni Skiba. Przekazał, że Kacprzyk został wezwany do złożenia wyjaśnień "dotyczących tego, w jakich okolicznościach i dlaczego w ogóle te środki zostały zwrócone".
Prokurator Skiba: Być może kontrola poselska była niedokładna
– Być może kontrola poselska przeprowadzona w dniu dzisiejszym była niedokładna. Być może podczas kontroli poselskiej poinformowano posłów dokonujących kontroli, co wydarzyło się pomiędzy sporządzeniem zawiadomienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa, czyli 17 a 23 czerwca – mówił w rozmowie z Polsat News rzecznik prokuratury.
Prok. Skiba oznajmił, że przekazał informacje pochodzące z materiałów, którymi obecnie dysponuje. Twierdził, że między 17 a 23 czerwca mogły zajść nowe okoliczności. – W tej sprawie jest tak dużo szumu medialnego, tak dużo różnych manipulacji, tak dużo prób uwikłania prokuratury w jakieś walki polityczne niemające związku z sytuacją karno-procesową – mówił.
Szpital zawiadomił prokuraturę
Warszawski Szpital Południowy złożył wcześniej zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o podejrzenie doprowadzenia placówki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Równolegle wyjaśnienia prowadzi samorząd lekarski. Warszawska Izba Lekarska wezwała Kacprzyka do złożenia wyjaśnień. Jak mówiła w RMF FM rzeczniczka Naczelnej Rady Lekarskiej Iwona Kania, od tego, jak lekarz wytłumaczy sposób organizacji swojej pracy, może zależeć jego dalsza obecność w strukturach samorządu.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował z kolei o zmianach w Szpitalu Południowym. Placówka ma nową radę nadzorczą, a władze miasta zapowiadają pełne wyjaśnienie sprawy
Czytaj też:
"Od roku wiedzieli". Republika ujawniła pismo lekarzy do dyrekcjiCzytaj też:
Warszawskie szpitale pełne ludzi KO, PSL i Trzeciej Drogi. Nowe ustalenia
