Pół miliona u Kacprzyka, czy w szpitalu? Sprzeczne informacje o zwróconych pieniądzach

Pół miliona u Kacprzyka, czy w szpitalu? Sprzeczne informacje o zwróconych pieniądzach

Dodano: 
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba Źródło: PAP / Paweł Supernak
Gdzie jest pół miliona złotych, które Dawid Kacprzyk zwrócił Szpitalowi Południowemu, a następnie miał je otrzymać z powrotem z przyczyn formalnych?

W poniedziałek ukazała się informacja, że Warszawski Szpital Południowy z przyczyn formalnych zwrócił Dawidowi Kacprzykowi pół miliona złotych, które ten wcześniej oddał. W poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba powiedział, że stało się tak ze względu na brak kauzy fiskalnej – przelane przez lekarza pieniądze "z uwagi na fakt, że nie można było prawidłowo dokonać zaliczenia tych środków na rachunku szpitala".

We wtorek w szpitalu na Ursynowie pojawili się posłowie PiS: Mateusz Morawiecki, Janusz Cieszyński i Anna Kwiecień. Po przeprowadzonej kontroli poselskiej podzielili się swoimi ustaleniami, z których wynika, że szpital nie zwrócił pieniędzy lekarzowi milionerowi.

"Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie do dymisji! Jak ustaliliśmy z Anną Kwiecień, Szpital Południowy nie zwrócił pół miliona złotych złodziejowi Kacprzykowi. Kolejna kontrola już w przyszłym tygodniu" – napisał w social mediach poseł Cieszyński.

Do sprawy ponownie odniósł się prok. Piotr Antoni Skiba. Przekazał, że Kacprzyk został wezwany do złożenia wyjaśnień "dotyczących tego, w jakich okolicznościach i dlaczego w ogóle te środki zostały zwrócone".

Prokurator Skiba: Być może kontrola poselska była niedokładna

– Być może kontrola poselska przeprowadzona w dniu dzisiejszym była niedokładna. Być może podczas kontroli poselskiej poinformowano posłów dokonujących kontroli, co wydarzyło się pomiędzy sporządzeniem zawiadomienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa, czyli 17 a 23 czerwca – mówił w rozmowie z Polsat News rzecznik prokuratury.

Prok. Skiba oznajmił, że przekazał informacje pochodzące z materiałów, którymi obecnie dysponuje. Twierdził, że między 17 a 23 czerwca mogły zajść nowe okoliczności. – W tej sprawie jest tak dużo szumu medialnego, tak dużo różnych manipulacji, tak dużo prób uwikłania prokuratury w jakieś walki polityczne niemające związku z sytuacją karno-procesową – mówił.

Szpital zawiadomił prokuraturę

Warszawski Szpital Południowy złożył wcześniej zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o podejrzenie doprowadzenia placówki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Równolegle wyjaśnienia prowadzi samorząd lekarski. Warszawska Izba Lekarska wezwała Kacprzyka do złożenia wyjaśnień. Jak mówiła w RMF FM rzeczniczka Naczelnej Rady Lekarskiej Iwona Kania, od tego, jak lekarz wytłumaczy sposób organizacji swojej pracy, może zależeć jego dalsza obecność w strukturach samorządu.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował z kolei o zmianach w Szpitalu Południowym. Placówka ma nową radę nadzorczą, a władze miasta zapowiadają pełne wyjaśnienie sprawy

Czytaj też:
"Od roku wiedzieli". Republika ujawniła pismo lekarzy do dyrekcji
Czytaj też:
Warszawskie szpitale pełne ludzi KO, PSL i Trzeciej Drogi. Nowe ustalenia

Źródło: Polsat News / Zero.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także