Afera w Szpitalu Południowym zatacza coraz szersze kręgi. Po ujawnieniu szokująco wysokich zarobków lekarza i radnego KO Dawida Kacprzyka oraz istnienia w placówce saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej, we wtorek na Kanale Zero wystąpił sygnalista, który ujawnił skandaliczne praktyki we wspomnianym szpitalu.
Do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości. Waldemar Żurek zapewnił, że jest w stałym kontakcie z prokuraturą, która prowadzi czynności. Dodał, że "działania już są", a nieprawidłowości zostaną wyjaśnione.
– Od rana właściwie jestem na gorącej linii z prokuraturą. Spotkam się też z panią prokurator, która nadzoruje to śledztwo. Wiem też, że rozpoczęła się w prokuraturze kwerenda, wszystkie sprawy, które dotyczyły zgonów w tym szpitalu, a trafiały do prokuratury, będą przeglądane raz jeszcze. To będzie działanie kompleksowe, nie wolno nam tego lekceważyć, sprawa jest zbyt poważna – powiedział na antenie RMF FM.
Żurek stwierdził, że zastanawiające jest, dlaczego dr Jędrzejewski "nie mówił o tym wcześniej". Dodał jednocześnie, że sprawa jest jednak zbyt poważna, aby ją zlekceważyć. Minister wskazał, że lekarz sygnalista zostanie dzisiaj przesłuchany.
– Takie informacje dostałem przed wejściem do studia, że będzie dzisiaj przesłuchiwany. Chciałbym, żeby jak najszybciej zabezpieczyć wszystkie dowody, które wskaże lekarz – powiedział.
Afera szpitalna
Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie ujawnił w wywiadzie na Kanale Zero nieprawidłowości w działalności placówki. W rozmowie wobec Kacprzyka padły bardzo daleko idące zarzuty. Jak mówił, w szpitalu mieli ginąć ludzie. To ten lekarz, który wcześniej próbował kontaktować się ws. Kacprzyka z prezydentem Trzaskowskim.
Przypomnijmy, że szpital jest w całości pod zarządem władz Warszawy. Koordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w placówce był Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz-milioner w trakcie specjalizacji i były już radny Koalicji Obywatelskiej. Młody medyk tylko w 2025 r. dostał 1,6 mln zł z publicznych pieniędzy ze Szpitala Południowego. O okolicznościach osiągnięcia tak wysokich zarobków szeroko pisał media.
Czytaj też:
"Skala patologii przekroczyła granice", "wstrząsające". W sieci wrze po doniesieniach z WarszawyCzytaj też:
Głośny wywiad z sygnalistą. Reaguje Trzaskowski
