Urząd Skarbowy obrzucony kamieniami. "Podłoże tego typu aktów zaczyna być oczywiste"

Urząd Skarbowy obrzucony kamieniami. "Podłoże tego typu aktów zaczyna być oczywiste"

Dodano: 
Marcin Kierwiński, szef MSWiA
Marcin Kierwiński, szef MSWiA Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
Budynek Urzędu Skarbowego Warszawa-Praga został obrzucony kamieniami. Sprawę komentuje szef MSWiA Marcin Kierwiński.

"Pracownicy przekazali mi, że w oknach jest około ośmiu dużych dziur po uderzeniach, a szyba przy sali obsługi podatników została niemal całkowicie wybita" - poinformowała w mediach społecznościowych Przewodnicząca Związkowej Alternatywy w Krajowej Administracji Skarbowej.

W rozmowie z portalem money.pl policja przekazała, że do zdarzenia doszło w środę po godzinie 20. - W wyniku zdarzenia uszkodzono dziesięć szyb. Policja dotarła do świadka zdarzenia, który opisał całe zajście. Teraz trwają czynności mające na celu ustalenie tożsamości sprawcy – stwierdziła nadkom. Paulina Onyszko, oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.

Do sprawy odniósł się nawet szef MSWiA Marcin Kierwiński. "W Warszawie zaatakowano kamieniami budynek Urzędu Skarbowego Warszawa Praga. Policja prowadzi w tej sprawie intensywne czynności. Podłoże tego typu aktów zaczyna być oczywiste... Sprawcy zostaną wykryci. Nie dopuścimy do anarchii i przemocy" – napisał w serwisie X.

Policja zatrzymała już 33-letniego mężczyznę, który jest podejrzany o atak na urząd.

W tle sprawa pizzy z krewetkami

Jagodzińska ocenia, że sprawa może mieć związek z głośną kwestią pizzy z krewetkami. "Pracuję w skarbówce od 24 lat i nie pamiętam podobnej sytuacji. Owszem, zdarzali się agresywni klienci czy pojedyncze przypadki uszkodzenia mienia, ale żeby ktoś obrzucał urząd skarbowy kamieniami -nigdy. Brakuje mi słów" – napisała.

Wypowiedź Krzysztofa Stanowskiego w wydaniu programu "Mazurek & Stanowski" z 6 czerwca wywołała burzę w przestrzeni publicznej. Dziennikarz ostro skomentował działania urzędniczki, która podczas kontroli w gdańskiej restauracji nałożyła mandat w wysokości 2,5 tys. zł za błędnie zastosowaną stawkę VAT przy sprzedaży pizzy z krewetkami. – Ty babo głupia, wredna, babsko obrzydliwe. Czy ty myślisz, że my cię zatrudniliśmy w państwie polskim, żebyś chodziła i kminiła, jaką porąbaną pizzę zamówić, żeby stawka VATu nie była oczywista. Żebyś normalnemu przedsiębiorcy dała mandat 2,5 tys. zł. Przecież ciebie to powinni trzymać na rynku, rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik – grzmiał twórca Kanału Zero.

Czytaj też:
Urzędniczce puściły nerwy. Stanowski: Dość niecodzienny sposób komunikacji

Źródło: DoRzeczy.pl / X
Czytaj także