Są wśród nich takie perełki, jak „Pochwała drzew” ze słowami:
ile w was łagodności i skupienia ile gdy wiatr was bałamuci lecz wy swoje wiecie że lepiej poprzestać na małym niż uganiać się za pstrym szczęściem po wywrotnym świecie, i kończącą utwór supliką: o drzewa niczym cienie służące nam wiernie od kołyski bujanej do grobowej deski godne fraszek Jana poemów Adama nie pogardźcie też skromnym peanem Barana.
Poeta podpisuje się także pod innym wierszem – „Nasz dobrostan”, refleksją nad zapewnianiem nas o bezpieczeństwie, które ponoć wzrasta wprost proporcjonalnie do zwiększania arsenału zbrojeniowego, zwłaszcza „gdy z drugiej strony barykady / wycelowanych jest w każdą z głów / prawie tyleż samo / rakiet głowic i dronów / najbliższego i najdalszego zasięgu”.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
