Polityk oceniła, że jeśli informacje okażą się prawdziwe, będzie to oznaczało "zdradę polskich interesów i naszego bezpieczeństwa". – To się w głowie nie mieści! Według doniesień rząd Tuska oddał Ukrainie pociski PAC-3 MSE do Patriotów. To najcenniejszy element polskiej obrony powietrznej – napisała w mediach społecznościowych.
"Kluczowy element obrony polskiego nieba"
Zdaniem europoseł szczególnie bulwersujące są informacje, że Polska miała nie tylko przekazać Ukrainie pociski, ale również zrezygnować z własnego miejsca w kolejce po kolejne dostawy z amerykańskich fabryk. – Mieliśmy nawet odstąpić Ukraińcom kolejkę w amerykańskich fabrykach po sloty produkcyjne tych pocisków. To jest wręcz niewyobrażalny skandal! – podkreśliła.
We wpisie Zajączkowska-Hernik zwróciła uwagę, że PAC-3 MSE są jedynymi pociskami zdolnymi do zwalczania rosyjskich rakiet Iskander. – Są absolutnie kluczowym elementem obrony polskiego nieba. Rządzący z jednej strony straszą rosyjską agresją, a z drugiej oddają fundamentalnie ważne dla naszego bezpieczeństwa pociski? – napisała.
Zajączkowska-Hernik przypomniała również, że już wcześniej pojawiały się sygnały mogące wskazywać na przekazanie tego uzbrojenia Ukrainie. – Już w kwietniu minister obrony Ukrainy podziękował partnerom za przekazanie pocisków do systemów, a wśród krajów wspierających wymienił Polskę. Teraz MON ponownie nie zaprzecza tym doniesieniom, a szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz oznajmił, że "pociski zostały przekazane" – wskazała.
Doniesienia pojawiają się od kilku dni
Dyskusja na temat pocisków PAC-3 MSE trwa od kilku dni. Sprawę nagłośnił m.in. wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, który napisał na X, że jeśli doniesienia są prawdziwe, to "w marcu, w tajemnicy przed Sejmem, rząd oddał Ukrainie drogie i trudne do kupienia pociski przechwytujące do systemów Patriot", będące jedynymi pociskami zdolnymi do zwalczania rosyjskich rakiet Iskander. Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ocenił natomiast, że ewentualne przekazanie pocisków byłoby "decyzją skandaliczną", domagając się od rządu natychmiastowych wyjaśnień.
Przydacz: Pociski zostały przekazane
W niedzielę do sprawy odniósł się szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz. – Według moich informacji rząd wiosną przekazywał Ukrainie rakiety do systemów Patriot. Mało tego, odstąpił nawet kolejkę w amerykańskich fabrykach – powiedział na antenie Polsat News. Dodał również, że Polska była wyżej w kolejce po nowe pociski, ale miała przekazać swoje miejsce Ukrainie, przez co "Polacy będą dłużej czekać". Pytany wprost o sprawę odpowiedział: – Pociski zostały przekazane.
Z kolei wiceszef MON Cezary Tomczyk stwierdził jedynie, że "lista przekazywanych donacji jest niejawna".
Czytaj też:
Polska oddała cenną broń Ukrainie? Polityk żąda wyjaśnień Czytaj też:
Rząd przekazał Ukrainie pociski do Patriotów? Reaguje prezydencki minister
