W ostatnich tygodniach doszło do eskalacji na linii Warszawa-Kijów. Zarzewiem konfliktu była decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki odebrał ukraińskiemu przywódcy Order Orła Białego, nadany mu przez jego poprzednika.
Mimo upływu kilku tygodni, spór nie tylko nie wygasł, ale jeszcze przybrał na sile. Ukraińskie władze podjęły decyzję o utworzeniu Narodowego Panteonu, co wzbudziło poważne obawy w Polsce. Ogłoszenie tych zamiarów poprzedziły ostre wypowiedzi najważniejszych ukraińskich polityków, którzy twierdzili, że nikt nie będzie dyktował Kijowowi, kogo może czcić.
Zachowanie ukraińskich władzy wzbudza irytację w Polsce, podsycając jeszcze spór między rządem a opozycją. Jego ostatnim przejawem jest kłótnia o przekazanie Ukrainie rakiet PAC-3 do systemów Patriot.
Na marginesie szczytu NATO w Turcji doszło do rozmowy Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim. Jak przyznał polski prezydent, miała one jednak charakter wyłącznie kurtuazyjny.
– Wydaje mi się to naturalne, że państwa, które są sąsiadami, które mają wspólnego wroga, jakim jest Federacja Rosyjska, pozostają ze sobą w dialogu niezależnie od pewnych napięć bilateralnych – przyznał Nawrocki.
Morawiecki: Poważny błąd Zełenskiego
Były premier zamieścił w sieci spot, w którym odnosi się do działań władz w Kijowie. Jak przekonuje, retoryka konfliktu, którą stosuje Ukraina w rzeczywistości będzie działała na jej niekorzyść.
"Zełenski popełnia poważny błąd. Kult UPA i Bandery to nie jest «wewnętrzna sprawa Ukrainy», tylko policzek wymierzony w pamięć polskich ofiar. Nie będzie zgody na fałszowanie historii, gloryfikowanie ludobójców i budowanie przyszłości na kłamstwie o Wołyniu" – napisał wiceprezes PiS.
Czytaj też:
Przekazanie Ukrainie rakiet Patriot. Morawiecki: Rząd Tuska nie prowadzi polskiej polityki Czytaj też:
Czarnek odpowiada Morawieckiemu. "Radziłbym przyjaciołom z PiS"
