Białoruś ostrzega przed zamachem. Jest reakcja Polski

Białoruś ostrzega przed zamachem. Jest reakcja Polski

Dodano: 
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński Źródło: PAP / Paweł Supernak
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński reaguje na ostrzeżenia płynące z Białorusi.

Białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że przekazało stronie polskiej informacje o przygotowywanym zamachu terrorystycznym na terytorium Polski.

Według komunikatu Mińska celem planowanego ataku mają być niepełnoletnie dzieci białoruskiej aktywistki mieszkającej w Polsce. Do tej pory polskie władze nie odniosły się publicznie do tych informacji.

Głos w sprawie zabrał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

– Nie komentuję medialnych doniesień na ten temat. Zapewniam jednak, że polskie służby nigdy nie bagatelizują żadnego niepokojącego sygnału i do wszystkich informacji o ewentualnych zagrożeniach podchodzą z należytą powagą i stanowczością. Naturalną rzeczą jest również to, że w takich przypadkach żadne służby specjalne na świecie, na takim etapie, nie informują o tym czy i ewentualnie jakie kroki podejmują – powiedział Dobrzyński.

Informacje przekazano polskiemu dyplomacie

Jak poinformowało białoruskie MSZ, informacje zostały przekazane podczas spotkania z chargé d'affaires RP na Białorusi Krzysztofem Ożanną. Resort przekazał w komunikacie opublikowanym na Telegramie: "W ramach realizacji porozumień o konieczności współpracy w walce z przestępczością, podczas dzisiejszego spotkania w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Białorusi, chargé d'affaires RP na Białorusi, Krzysztof Ożanna, został poinformowany o informacjach otrzymanych przez Ministerstwo od organów ścigania Republiki Białorusi dotyczących przygotowywania zamachu terrorystycznego w Polsce".

Według Mińska informacje pochodziły od białoruskich organów ścigania i zostały przekazane stronie polskiej oficjalnymi kanałami współpracy.

Celem mają być dzieci aktywistki

Jak twierdzą białoruskie władze, planowany zamach ma być wymierzony w małoletnie dzieci białoruskiej aktywistki mieszkającej w Polsce. Według komunikatu za przygotowaniem ataku ma stać obywatel Białorusi, który wcześniej został skazany na Białorusi na podstawie „szeregu artykułów karnych”. Mińsk utrzymuje, że osoba ta została niedawno pozbawiona przez polskie władze prawa pobytu oraz dodatkowej ochrony.

Resort twierdzi, że motywem planowanego ataku ma być zemsta za "niewystarczające wysiłki" aktywistki na rzecz utrzymania tej ochrony.

Czytaj też:
Niemieccy żołnierze w Polsce. "Takie rzeczy tylko za Tuska"

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także