DEKAMERONKI Kiedyś, dawno, dawno temu, mogliśmy być świadkami malowniczego boju samotnego posła Janusza Korwin-Mikkego walczącego w Sejmie z głosowanym wtedy nakazem zapinania pasów w samochodzie.
Właściwie traktowano to jako półśmieszne widowisko – ot, skrupulatny liberał walczy o drobniutkie wolności. Co prawda, padały tam, głównie ze strony pana Korwin-Mikkego, argumenty mocno wolnościowe, typu: że jak chcę się zabić, to nikomu nic do tego, ale wyglądało to egzotycznie, ot, taka walka z wiatrakami.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
