Tragedia na Węgrzech. Sawicki wskazuje na "polską mentalność"

Tragedia na Węgrzech. Sawicki wskazuje na "polską mentalność"

Dodano: 
Marek Sawicki (PSL)
Marek Sawicki (PSL) Źródło: PAP
Po tragedii na Węgrzech, poseł PSL Marek Sawicki zwrócił uwagę na konieczność przestrzegania procedur. Jego zdaniem Polacy mają z tym problem.

Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę 16 sierpnia na autostradzie M3 w pobliżu miejscowości Mezőkeresztes, około 140 km od Budapesztu. Autokarem wracali do Polski pielgrzymi z Medziugorie. Pojazdem podróżowało 57 pasażerów i dwóch kierowców.

Zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało ciężko rannych. Według wstępnych informacji węgierskiej policji kierowca mógł zasnąć za kierownicą. Mężczyzna został zatrzymany.

Marek Sawicki komentuje tragedię

Marek Sawicki w programie "Gość Wydarzeń" w Polsacie rozpoczął od przekazania kondolencji bliskim ofiar. – Składam wszystkim rodzinom tych, co zginęli i tych, co leżą w szpitalach, wyrazy współczucia i słowa troski – powiedział.

Poseł PSL odniósł się następnie do działań państwa po katastrofie. Zwrócił uwagę, że w takich sytuacjach poszczególne służby i instytucje mają określone zadania. – My naprawdę ciągle oczekujemy, że wszystko za nas zrobi rząd. Rząd ogłosił, że dzisiaj wysyła samolot, że jedzie tam i wiceminister spraw zdrowia i spraw zagranicznych, więc ta opieka konsularna też była od samego początku – przekonywał.

Sawicki podkreślił również, że przyczyny katastrofy powinny zostać bardzo dokładnie wyjaśnione. Jego zdaniem w działania powinny włączyć się także polska prokuratura i policja. – Niezależnie od tego, jak często czy jak rzadko zdarzają się te katastrofy, to trzeba każdy taki przypadek dokładnie zbadać, co było przyczyną – powiedział.

Polityk zwrócił przy tym uwagę na przestrzeganie przepisów i procedur. – Bo to często jest też w naszej polskiej mentalności, że my mamy regulaminy, mamy procedury, mamy prawo, tylko też mamy taką skłonność do przestrzegania procedur nie do końca. A to ich nieprzestrzeganie doprowadza do tragedii – stwierdził Sawicki.

Jednocześnie zaznaczył, że dopiero postępowanie wyjaśni, co rzeczywiście doprowadziło do wypadku.

Co z rannymi Polakami?

Część poszkodowanych nadal przebywa w węgierskich szpitalach. Według Sawickiego o ich ewentualnym przewiezieniu do Polski muszą zdecydować lekarze.

– Teraz jest czas na to, żeby lekarze węgierscy ocenili stan zdrowia tych chorych, którzy przebywają w szpitalach węgierskich. Czy ich transportować do Polski, czy niestety ich stan zdrowia na to nie pozwala – zaznaczył.

– Tej pomocy mają udzielić stosowne służby i osoby odpowiedzialne za określone obszary – podsumował poseł PSL.

Czytaj też:
Tragiczny finał pielgrzymki, jechali na rocznicę. "Żona siedziała przy oknie"

Źródło: polsatnews.pl
Czytaj także