Ogień doszczętnie zniszczył XVII-wieczny kościół pw. św. Mikołaja i uszkodził dwa sąsiednie zabytkowe obiekty. Śledczy zabezpieczyli monitoring i dokumentację, przesłuchują świadków oraz czekają na opinię biegłego z zakresu pożarnictwa. Na razie nie wskazują, aby pożar był wynikiem celowego działania.
Prokuratura wszczęła śledztwo
Śledztwo zostało wszczęte 17 sierpnia. Postępowanie prowadzone jest w kierunku czynu z art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego, dotyczącego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.
– Wczoraj, czyli 17 sierpnia, zostało wszczęte śledztwo o czyn z artykułu 163 paragraf 1 punkt 1 Kodeksu karnego, czyli w sprawie spowodowania zdarzenia zagrażającego życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku – informuje prokurator rejonowa Izabela Jurkowska-Hanus.
Śledztwa powierzono Wydziałowi Kryminalnemu Komendy Powiatowej Policji w Sanoku.
Biegły bada przyczynę pożaru
Pierwsze oględziny pogorzeliska przeprowadzono już w niedzielę, 16 sierpnia. Czynności odbywały się pod nadzorem prokuratora, a uczestniczył w nich biegły z zakresu pożarnictwa. – Po tych czynnościach zostało wszczęte śledztwo i zasięgnięto również opinii biegłego, czyli tego eksperta, który uczestniczył w czynnościach na miejscu zdarzenia – mówi Izabela Jurkowska-Hanus.
Zgromadzony materiał ma zostać przekazany ekspertowi. Jego opinia będzie jednym z materiałów służących ustaleniu przyczyny pojawienia się ognia. – Po zgromadzeniu materiału dowodowego akta, materiały zostaną przekazane biegłemu i przy pomocy jego opinii organ procesowy, czyli policja, prokuratura, będzie starał się ustalić, co było bezpośrednią przyczyną tego zdarzenia, czyli co było bezpośrednią przyczyną pożaru – wyjaśnia prokurator.
Na razie nie ma informacji o celowym podpaleniu
Prokuratura nie wskazuje obecnie, aby pożar był skutkiem celowego działania. Śledztwo jest jednak na początkowym etapie. – Na ten moment prokuratura nie dysponuje żadną inną informacją i nie wskazuje na ten moment, aby to zdarzenie było wynikiem celowego działania – zaznacza Izabela Jurkowska-Hanus. – Materiał dowodowy jest zgromadzony i tak naprawdę jesteśmy w początkowej fazie gromadzenia tego materiału – dodaje.
Wśród zabezpieczonych materiałów znajdują się nagrania z monitoringu działającego na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego.
