Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej zabrała głos podczas jednego z paneli dyskusyjnych na Campusie Polska. Polityk stwierdziła, że "bóle menstruacyjne nie należą do problemów mężczyzn".
Na jej słowa zareagował poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk. "Pani Minister, tak na serio?" – napisał na portalu X parlamentarzysta, oznaczając Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk.
Józefaciuk do Dziemianowicz-Bąk: Pani odpowiedź omija sedno sprawy
"Oczywiście, że nie (chociaż Pani koleżanka z klubu może się z tym nie zgodzić). Ale równe traktowanie pracowników jest problemem nas wszystkich" – czytamy we wpisie Józefaciuka.
Parlamentarzysta zaznaczył, że nie kwestionuje bólu menstruacyjnego. "Jeśli pracownica cierpi tak mocno, że nie może wykonywać pracy – potrzebuje pomocy, diagnozy, leczenia i możliwości odpoczynku. Dokładnie tak samo jak mężczyzna cierpiący z powodu migreny, kolki nerkowej, choroby urologicznej czy innej poważnej dolegliwości" – podkreślił. "Jeżeli obok mnie ktoś cierpi to pomogę mu dotrzeć do lekarza. Nie będę najpierw pytał, jakiej jest płci i który organ boli oraz jak mocno" – dodał.
"Pani odpowiedź omija sedno sprawy. Nikt nie pytał, czy mężczyźni miesiączkują. Pytanie brzmi – dlaczego w nadzorowanych przez Panią OHP pracownice otrzymały prawo do nawet 12 dodatkowych, pełnopłatnych dni wolnych rocznie, a pracownik cierpiący z powodu równie silnego bólu nie ma żadnego odpowiednika?" – zapytał Józefaciuk.
"To nie jest równe traktowanie"
Poseł niezrzeszony zwrócił uwagę na problem nierównego traktowania pracowników ze względu na płeć.
"Jedna osoba dostaje dodatkowy płatny dzień. Druga musi skorzystać z urlopu wypoczynkowego albo zwolnienia lekarskiego. Jedynym kryterium różnicującym jest płeć. To nie jest równe traktowanie" – napisał Józefaciuk.
Jak czytamy we wpisie parlamentarzysty: "Solidarność pracownicza nie polega na dzieleniu bólu na kobiecy, zasługujący na dodatkowe uprawnienie, i męski, który pracownik ma rozwiązać sam. Solidarność polega na tym, że każda osoba czasowo niezdolna do pracy otrzymuje pomoc według stanu zdrowia, a nie płci".
"Jeżeli celem jest umożliwienie jednego dnia odpoczynku bez biurokracji lekarskiej, wprowadźmy dzień zdrowotny dostępny dla każdego pracownika. Jeżeli problemem jest bolesna menstruacja, zapewnijmy szybką diagnostykę i leczenie, także endometriozy. Ale nie twórzmy dodatkowego świadczenia wyłącznie dla jednej płci, a pytań o jego zgodność z zasadą równego traktowania nie zbywajmy wykładem o biologii" – napisał poseł.
"Dobre intencje nie uchylają prawa do równego traktowania. Prawa pracownicze są dla wszystkich. Koniec i kropka" – dodał Józefaciuk.
Czytaj też:
Poseł otrzymał zaproszenie na obchody Dnia Niepodległości Ukrainy. Odmówił udziału Czytaj też:
Ostre starcie o zarobki nauczycieli. Józefaciuk punktuje Lubnauer: Z czego się pani cieszy?
