– Pan Roman Giertych w 2025 r., około listopada, chciał reprezentować mnie w moich sprawach przeciwko panu "Mańkowi", czyli Marianowi W., i Przemysławowi Kralowi – ujawniła w środę w programie "Gość Wydarzeń" na antenie Polsat News Nicole Suszek, siostra zaginionego Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto.
– Dla mnie jest to strasznie śmieszne, ponieważ pan Giertych chciał wyciągnąć ode mnie informacje na temat pana Przemysława Krala, a dzisiaj reprezentuje pana Krala i wydaje mi się, że po prostu pan Roman Giertych ma swoje jakieś tam ukryte działania – powiedziała.
Po raz ostatni Sylwester Suszek, nazywany "królem kryptowalut", był widziany 10 marca 2022 r. na terenie należącej do Mariana W. bazy paliwowej w Czeladzi w województwie śląskim. To właśnie W. miał poznać Suszka z prawnikiem Przemysławem Kralem. Tuż przed zaginięciem Suszek przekazał Kralowi prowadzenie giełdy. Kral zmienił jej nazwę najpierw na Zonda, a następnie na Zondacrypto i przeniósł siedzibę z Polski do Estonii. Sam wyjechał do Monako. Stamtąd kierował giełdą.
Giertych chciał reprezentować siostrę Suszka?
Roman Giertych stwierdził w czwartek w rozmowie z dziennikarzami, że to siostra Suszka kontaktowała się z nim w ubiegłym roku, a nie odwrotnie. – Rozmawiałem z nią 10 minut. Ogólna rozmowa, w której poinformowałem, że nie mogę jej reprezentować. Tyle co pamiętam z tej rozmowy. Reszta... myślę, że to jest konfabulacja – powiedział.
Dopytywany, dlaczego odmówił, adwokat odparł, że miał "poważny powód". – To już jest niestety objęte tajemnicą – zaznaczył.
Poseł Koalicji Obywatelskiej został również zapytany o to, czy potencjalne informacje ujawnione przez Przemysława Krala mogą mieć związek z zaginięciem Sylwestra Suszka. – Nie mogę w tej sprawie powiedzieć nic – uciął temat Roman Giertych.
Czytaj też:
Zaorski doprowadzony do prokuratury. "Nie przyznaję się" Czytaj też:
Zondacrypto mogła zostać sponsorem reprezentacji Polski. Kulisy tajemniczego spotkania
