Hołownia grzmi: Totalna kompromitacja

Hołownia grzmi: Totalna kompromitacja

Dodano: 
Szymon Hołownia (Polska 2050), były marszałek Sejmu
Szymon Hołownia (Polska 2050), były marszałek Sejmu Źródło: Piotr Molęcki / Kancelaria Sejmu
Kompromitacja Konfederacji nie uszła uwadze byłego marszałka Sejmu. Szymon Hołownia nie szczędził mocnych słów pod adresem partii opozycyjnej.

Bartosz Bocheńczak z Konfederacji nie wystartuje w wyborach na prezydenta Krakowa. Jego komitet złożył 4960 podpisów, ale po weryfikacji okazało się, że liczba prawidłowych nie wystarcza do przekroczenia wymaganego progu 3 tys. Sprawa jest szeroko komentowana wśród polityków.

Prestiżowa porażka Konfederacji wywołała lawinę komentarzy, także tych sarkastycznych. Głos zabrał także Szymon Hołownia. Były marszałek Sejmu stwierdził, że to "totalna kompromitacja" partii.

– To jest totalna kompromitacja i pokazuje kompromitację tej idei, którą głosi Konfederacja, że najważniejsza jest jednostka, taki totalny liberalizm, tylko i wyłącznie jednostka się liczy. To była jednostka i nie zebrała 3 tys. podpisów. Mam nadzieję, że wyborcy Konfederacji jakie to są lebiegi, jeżeli chodzi o kwestie formalne – powiedział.

Konsekwencje dla przegranych

Bartosz Bocheńczak przekazał w niedzielę portalowi KRKnews, że jego komitet złożył w Miejskiej Komisji Wyborczej dokładnie 4960 podpisów. – Nie wiem, nie mam żadnej informacji. To wszystko na razie to są jakieś przecieki, które nawet do mnie oficjalną drogą nie docierają – mówił wówczas Bocheńczak w rozmowie z KRKnews.

Według ustaleń Interii po pierwszej weryfikacji komisja uznała za prawidłowe 2950 podpisów. Do osiągnięcia wymaganego minimum brakowało więc 50. Interia informowała również, że sztab Konfederacji najpierw dostarczył około 3,3 tys. podpisów, a następnie kolejną pulę liczącą około 1,6 tys. Według portalu część podpisów została odrzucona m.in. dlatego, że złożyli je mieszkańcy gmin sąsiadujących z Krakowem.

Sławomir Mentzen, lider Nowej Nadziei, poinformował w poniedziałek wieczorem, że odwołuje Bartosza Bocheńczaka z funkcji prezesa okręgu krakowskiego, a także zawiesza wszystkie osoby pełniące funkcje w strukturach krakowskich oraz – jak dodał – "przekazuję ich sprawy do Sądu Partyjnego, który ustali ich indywidualną odpowiedzialność za tę katastrofę".

Czytaj też:
"Absurdalna historia". Hołownia: Niech prokuratura przesłucha Kacprzyka

Źródło: 300polityka.pl / KRKnews, Interia
Czytaj także