Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych – poinformował we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka.
Ziobro ma sformułowane zarzuty i jest podejrzany w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Teraz wyszły na jaw również jego związki z szefem Zondacrypto, od którego fundacja byłego ministra przyjęła 450 tys. zł.
Żurek o nowym śledztwie ws. Ziobry. Na celowniku TV Republika
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek potwierdził podejrzenia, że Ziobrze w ucieczce do USA pomagały osoby w Polsce. Według polityków koalicji chodzi o europosła PiS Adama Bielana i szefa TV Republika Tomasza Sakiewicza.
– To jest odrębne śledztwo Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jakimś cudem Ziobro z Budapesztu znalazł się w Stanach i nie wierzę w to, że miał telefon do Departamentu Sprawiedliwości. Podejrzenia są takie, że osoby tu, w Polsce pomagały mu i widzimy dzisiaj, że też pracuje dla jednej z telewizji, jeżeli tak można to nazwać – mówił Żurek w TVN24.
Ziobro jest komentatorem politycznym w Telewizji Republika. – Wszystkich to chyba bulwersuje, że jakieś medium zatrudnia osobę, która jest ścigana i na której ciążą tak poważne zarzuty – stwierdził szef MS. – On (Ziobro – red.) chyba dalej nadaje, pomimo tego że pokazaliśmy, jak tam są silne dowody – dodał.
Tusk ujawnia w Sejmie zeznania szefa Zondacrypto
W piątek (4 września) w Sejmie premier Donald Tusk odczytał z mównicy fragmenty zeznań z postępowania dotyczącego Zondacrypto, z których – według jego relacji – wynika, że były szef upadłej kryptogiełdy Przemysław Kral miał zobowiązać się do zapłaty byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze 2 mln zł w zamian za rozwiązanie jego problemów z prawem.
W zeznaniach miało również pojawić się nazwisko żony byłego szefa MS, Patrycji Koteckiej, a także wątek obietnicy ułaskawienia przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w rozmowie z dziennikarzami na korytarzu w Sejmie, że Ziobro popełnił błąd, zgadzając się na przyjęcie przez jego fundację pieniędzy od Zondacrypto. Jednocześnie stwierdził, że w słowach Tuska "nie ma ani milimetra prawdy".
Według informacji ujawnionych wcześniej przez premiera fundacja Instytut Polski Suwerennej otrzymała od Zondacrypto 450 tys. zł, a Ziobro pożyczył od niej 57 tys. zł.
Czytaj też:
Polacy chcą komisji śledczej ds. Zondacrypto? Znamy odpowiedź
