Uśmiechnięta Meghan Markle alias księżna Sussexu w dżinsach i białej koszuli ukazuje się w drzwiach z ogrodu do obszernej białej kuchni z naręczem świeżo zerwanych kwiatów. – Uwielbiam przygotowywać pokój gościnny. To, co będzie przy łóżku, zdefiniuje moment zaśnięcia. A co czeka w łazience, sprawi, że mój gość będzie mógł wziąć cudną kąpiel na koniec dnia.
Idylliczne dni książęcej pary w kalifornijskiej rezydencji Montecito mijały niezakłócone na wybieraniu miodu z uli, pieczeniu ciasteczek i pozowaniu do zdjęć. Ale serial się skończył i idylla razem z nim: kilka miesięcy po zakończeniu zdjęć trzyhektarowa rezydencja w Montecito, miejsce akcji filmu dokumentalnego (bajeczki) o księciu Harrym i Meghan Markle „Harry i Meghan” z 2022 r., została sprzedana za 25,96 mln dol.
Na serialu, który miał być materiałem promocyjnym książęcej pary, krytyka i publiczność nie zostawiły suchej nitki. Trudno się dziwić: z każdej sceny przydługiego „dokumentu” bije sztuczność.
Flora bez kłopotów
Gdyby u nas dostęp do willi na trzyhektarowych działkach był równie łatwy jak w Kalifornii, kolejka celebrytów do zdjęć na ich tle nie miałaby końca.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
