Łącznie 21 posłów Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej oraz Rozwoju Plus skierowało do premiera Donalda Tuska interpelację w sprawie zorganizowania 11 listopada we Lwowie "polskiego Marszu Niepodległości".
Autorzy pisma chcą, aby rząd wystąpił o zgodę do władz Ukrainy i miasta, a także zapewnił wydarzeniu finansowanie oraz zaplecze organizacyjne. Dokument trafił 28 sierpnia do Sejmu. Inicjatorem ma być Dariusz Matecki z PiS, a wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in. Anna Kwiecień, Grzegorz Płaczek, Roman Fritz, a także poseł niezrzeszony Janusz Kowalski.
"Zorganizowanie marszu byłoby wyrazem pamięci o polskiej historii Lwowa, wsparcia dla mieszkających tam Polaków oraz potwierdzenia, że Rzeczpospolita Polska nie zapomina o swoich rodakach poza granicami kraju" – argumentował Matecki we wpisie na platformie X.
Zgorzelski: Może się dowiemy, że chcą zwrotu Lwowa do Polski
Do inicjatywy odniósł się w czwartek na antenie radia TOK FM wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski.
– Mam wrażenie, że niektórym bałwanom pomyliła się odwaga z odważnikiem. Dzisiaj jest 17 września, czyli rocznica agresji Związku Sowieckiego na Polskę. I co? Naprawdę nie ma lepszego prezentu dla Putina niż tego typu interpretacja. To jest po prostu skandal i niedopuszczalne – powiedział polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Na tym nie skończyły się gorzkie słowa pod adresem prawicy. – Może za chwilę, jak tam pojadą do Lwowa, kiedy Ukraina krwawi, kiedy potrzebuje pomocy, a nie happeningów, to się może dowiemy, że chcą zwrotu Lwowa do Polski – mówił Zgorzelski. – A później niech pojadą do Wilna, niech zażądają zwrotu Wilna. Naprawdę, jeżeli to ma być mit założycielski obozu prawicowego, pod sztandarami pana prezydenta, no to naprawdę lepszego momentu i lepszego miejsca sobie nie wybrali – dodał.
Wicemarszałek Sejmu: Niech pomogą w odgruzowywaniu
Piotr Zgorzelski radził, że "jeżeli chcą jechać do Lwowa, to niech pomogą w odgruzowywaniu".
– Niech zrobią coś pozytywnego. A jak mają odwagę, to niech jadą do Moskwy. Dzisiaj jest naprawdę dobra rocznica, żeby zademonstrować w Moskwie – mówił wicemarszałek Sejmu.
Czytaj też:
"Nie damy się zastraszyć". Sikorski zapowiada największy pakiet pomocy dla Ukrainy Czytaj też:
Ukraiński dziennikarz docisnął Sikorskiego. Szef MSZ nie reagował na zrównanie Dmowskiego z UPA
