Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ, został zapytany w rozmowie z "Faktem" o to, czy ma spakowany plecak ewakuacyjny, odpowiedział: "Mam zrobione zapasy ryżu, mam w domu ręczną pompę, mam też zrobione konfitury z owoców z własnego ogrodu".
Sikorski opowiada o plecaku ewakuacyjnym. Zacharowa: Potrzebuje haloperidolu
– Mam instrukcję bezpieczeństwa, mam też przemyślane, gdzie znajduje się miejsce schronienia. Każdy powinien też wiedzieć, jak założyć opatrunek. To się przydaje nawet w czasach pokoju – oznajmił Sikorski.
Dopytywany, czy zalecałby spakowanie plecaka ewakuacyjnego i co ewentualnie powinno się w nim znaleźć, minister powiedział, że "wszyscy dostaliśmy instrukcję bezpieczeństwa i jeśli państwo mówi obywatelowi: »słuchaj, czasy są niespokojne, lepiej być przygotowanym«, to nie zaszkodzi tego posłuchać". "To apel, żeby tego słuchać" – dodał
"Jedyne, czego teraz naprawdę potrzebuje, to haloperidol (silny środek przeciwpsychotyczny – red.)" – skomentowała krótko w mediach społecznościowych rzecznik MSZ Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa.
Haloperidol to lek stosowany w leczeniu schizofrenii, pobudzenia psychoruchowego, halucynacji oraz ciężkich stanów lękowych.
Atmosfera grozy. Media wypytują o wojnę. Sikorski: Na pewno nie zaczniemy
We wspomnianym wywiadzie "Fakt" zapytał też Sikorskiego, o ile dzisiaj bliżej jesteśmy do realnego konfliktu zbrojnego między Rosją a którymś z państw NATO. Polityk odpowiedział, że "to wie tylko jedna osoba".
– Tym razem Władimir Putin, bo NATO jest sojuszem czysto obronnym i my sobie tego nie życzymy. My na pewno tego nie zaczniemy, ale musimy być gotowi do odstraszania, gdyby Putin zrobił to, co wcześniej zrobił Gruzji, a teraz Ukrainie – podkreślił.
Od kilku tygodni premier Donald Tusk i politycy obozu rządzącego zaczęli nagle nieustannie mówić o eskalacji ze strony Rosji zakładającej możliwość ataku na Polskę. Premier opowiadał w Sejmie o "mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów". Część komentujących uważa, że wojenne narracje mają cel polityczny związany z tzw. efektem flagi przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.
Czytaj też:
Z Rosją sobie poradzimy? Czytaj też:
Ukraiński dziennikarz docisnął Sikorskiego. Szef MSZ nie reagował na zrównanie Dmowskiego z UPA Czytaj też:
Sikorski: Błogosławiona jest młodzież, albowiem ona odziedziczy dług narodowy
