"Jesteście kłamcami i durniami". Dziennikarz nie zamierza przepraszać

"Jesteście kłamcami i durniami". Dziennikarz nie zamierza przepraszać

Dodano: 
Robert Mazurek w Kanale Zero
Robert Mazurek w Kanale Zero Źródło: YouTube / Kanał Zero
Robert Mazurek wywołał burzę komentarzem na temat obchodów 50. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników.

Dziennikarz Kanału Zero zarzucił organizatorom, że nie zaprosili Antoniego Macierewicza i Piotra Naimskiego, zaliczanych do grona założycieli KOR. Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przedstawił jednak inne informacje. Okazało się, że zaproszenia wysłano, ale nie zostały odebrane. Mazurek nie zamierza jednak przepraszać za swoje słowa.

Robert Mazurek ostro o obchodach 50-lecia KOR

Antoni Macierewicz, jeden z 14 założycieli Komitetu Obrony Robotników, powiedział w rozmowie z Salon24, że nie otrzymał zaproszenia na uroczystości zorganizowane w środę 23 września. Podobne stanowisko przedstawił Piotr Naimski.

W reakcji na te doniesienia Robert Mazurek opublikował w Kanale Zero ostry komentarz pod adresem organizatorów obchodów. Zwrócił uwagę na nieobecność dwóch działaczy, których określił jako ostatnich żyjących założycieli KOR. Jednocześnie zauważył, że w uroczystościach uczestniczyli między innymi Donald Tusk i Adam Michnik.

"Wstydu nie macie. Jesteście nie tylko kłamcami, ale jesteście też durniami" – mówił dziennikarz. Nagranie szybko rozprzestrzeniło się w internecie, między innymi pod tytułem "Macierewicz i Naimski POMINIĘCI na obchodach KOR?!".

Urząd przedstawił wyjaśnienia. Mazurek w ogniu krytyki

Do sprawy odniósł się Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Poinformował, że zaproszenie dla Antoniego Macierewicza zostało wysłane 11 września, ale nie zostało odebrane. Urząd potwierdził również, że zaproszenia skierowano do obu działaczy. Po opublikowaniu tych wyjaśnień w sieci pojawiły się krytyczne komentarze pod adresem Mazurka. Dziennikarzowi zarzucano, że bez sprawdzenia informacji przyjął za prawdziwe relacje Macierewicza i Naimskiego.

Mazurek tłumaczył w Kanale Zero, że oparł się na wypowiedziach samych zainteresowanych. Jego zdaniem nie miał powodów, by podważać ich słowa. Podkreślał też, że to organizatorzy powinni wykazać, iż zaproszenia zostały skutecznie doręczone. Nie uważa przy tym, że powinien przepraszać za przypomnienie o historycznej roli obu działaczy.

W piątek 25 września do sprawy odniósł się na Facebooku Cezary Łazarewicz, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego. Zarzucił dziennikarzowi Kanału Zero świadome wywołanie kontrowersji.

"To wyjątkowa manipulacja człowieka, który był kiedyś dziennikarzem, a dziś napędza kanałowi Zero klibajtów. Głupio mi, że to ja, dość przypadkowa osoba, musi te kłamstwa i manipulacje Roberta Mazurka prostować, ale być może nikt inny nie chciał się w tym babrać" – napisał Łazarewicz.

W dalszej części wpisu podkreślił, że organizatorem uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie był Urząd do Spraw Kombatantów, który zaprosił ponad 300 działaczy opozycji antykomunistycznej. Wśród gości miało znaleźć się również trzynaścioro żyjących członków KOR, w tym Macierewicz i Naimski. Łazarewicz twierdził ponadto, że Mazurek jeszcze przed publikacją komentarza skontaktował się z Urzędem i otrzymał potwierdzenie, że obaj działacze znaleźli się na liście zaproszonych.

Do dyskusji włączyła się także Katarzyna Kolenda-Zaleska z "Faktów" TVN. Na platformie X zwróciła się bezpośrednio do dziennikarza Kanału Zero: "Naprawdę jestem w szoku. @wina_Mazurka czy naprawdę wiedziałeś, że panowie Macierewicz i Naimski zostali zaproszeni na rocznicę KOR-u, a mimo to skłamałeś, że nie zostali?" – napisała.

Dziennikarz Kanału Zero nie zamierza przepraszać

W sobotę Robert Mazurek odpowiedział na platformie X na zarzuty Cezarego Łazarewicza. W opublikowanym oświadczeniu zaznaczył, że przedstawił stanowiska obu stron, ale ostatecznie większe zaufanie miał do relacji Macierewicza i Naimskiego niż do wyjaśnień urzędników.

"Spytałem obie strony, oba stanowiska przytoczyłem. Uwierzyłem bohaterom, a nie kiepsko się tłumaczącym urzędnikom" – podsumował.

Dziennikarz zaznaczył, że nie zamierza nikogo przepraszać. Głos zabrał również Lech Parell, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Na X zamieścił zrzuty ekranu listy wysyłkowej zaproszeń i ponownie zapewnił, że obaj działacze zostali uwzględnieni.

"Jako organizator 50-lecia KOR na Zamku Królewskim mówię jasno: Antoni Macierewicz i Piotr Naimski byli zaproszeni. Oto screeny listy wysyłkowej. I nie kłamcie już więcej..." – napisał Parell.

Czytaj też:
Minister Cienkowska modelką na pokazie. Jej resort dał dotację z podatków
Czytaj też:
Wałęsa: Debilizm analfabetyczny pozwalał mi realizować nierealne problemy

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: Wirtualne Media / X
Czytaj także