Wałęsa chce spisywania nazwisk "tych, którzy go atakują"

Wałęsa chce spisywania nazwisk "tych, którzy go atakują"

Dodano: 
Były prezydent RP Lech Wałęsa
Były prezydent RP Lech Wałęsa Źródło: PAP / Adam Warżawa
W piątek Lech Wałęsa opublikował na Facebooku kolejne nagranie. Poprosił o spisywanie nazwisk tych, "którzy go atakują".

Po głośnym, aczkolwiek szybko usuniętym z Facebooka nagraniu, w którym Lech Wałęsa odniósł się do sprawy umorzenia postępowania w sprawie "Teczek Kiszczaka", pojawiają się następne. Były prezydent trzyma się w nich nowej wersji dotyczącej jego działalności w latach 70. i zapewnia, że nigdy nie był agentem "Bolkiem".

Lech Wałęsa trzyma się wersji o "wtórnym analfabetyzmie"

Z oficjalnego dokumentu prokuratury wynika bowiem, że były przewodniczący NSZZ Solidarność nie mógł być tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa i pisać donosów, ponieważ był wtórnym analfabetą. Co ciekawe, Wałęsa potwierdził to w jednym ze swoich nagrań – właśnie tym, który usunął jeszcze tego samego dnia.

– To prawda. Wtedy miałem ograniczone możliwości tworzenia pisemnego. Ale to ten debilizm, to lekceważenie mnie przez bezpiekę i komunę pozwalało mi realizować moje nierealne problemy – powiedział Wałęsa, precyzując, że chodzi o marzenia i dodając, że chodziło właśnie o to, by bezpieka go lekceważyła.

"Spisujcie tych, którzy mnie atakują"

Tym razem była głowa państwa zwróciła się do swoich o spisywanie nazwisk "głupców" i "zdrajców", słowem "pachołków Moskwy".

– Jak zauważacie ataki nie mnie są coraz większe, coraz silniejsze, coraz – wydaje się – mądrzejsi ludzie mnie atakują – ocenił Wałęsa. – Zwracam się do was z wielką prośbą. (...) Was młode pokolenie to dotyczy, więc proszę was: spisujcie wszystkich tych, którzy mnie tak atakują – zaapelował.

– Uwierzcie mi: albo głupcy albo zdrajcy sukcesów Polski – pachołki Moskwy – oznajmił. – I ja to codziennie ze względu na atakowanie będę udowadniał i pokazywał wam, możecie to wszystko sprawdzić – powiedział były lider NSZZ Solidarność.

– Tu nie ma innych ocen, dlatego że czepianie się moich zachowań w grudniu 70 roku, jest nieporozumieniem – powiedział Wałęsa, powtarzając, że "mimo braków w piśmie i w czytaniu" "jego umysł pracował dobrze".

Czytaj też:
"Pan sobie d...ę wytrzyj tym". Awantura na urodzinach Wałęsy
Czytaj też:
Burza po umorzeniu sprawy Wałęsy. Cenckiewicz uderza w Żurka: Świadomie kłamie!

Źródło: DoRzeczy.pl / Facebook / X
Czytaj także