Jeden z użytkowników portalu X zwrócił uwagę na wypowiedź wicemarszałka Sejmu Marcina Horały, który powiedział na antenie Polsat News: "Jak ktoś nie lubi Tuska, nie może być skazany na Mateckiego lub Jakiego".
"Szybko poszło. Marcin Horała ledwo co stołek od Tuska dostał i już mu PiS śmierdzi. Jaka piękna katastrofa" – napisał internauta.
Horała: PiS kocha obecnie bezkrytycznie max. 20 proc. wyborców
Na wpis użytkownika platformy X zareagował sam zainteresowany.
"Bzdura. Metoda: albo kochasz PiS w 100 proc. nie widząc żadnych wad, albo jesteś od Tuska to sposób na drugą (czwartą) kadencję Tuska" – napisał Marcin Horała.
Jak zaznaczył polityk Rozwoju Plus: "PiS kocha obecnie bezkrytycznie max. 20 proc. wyborców. Do zmiany rządu potrzebne są głosy również takich, co widzą w PiS dużo wad, a nawet takich, którzy w ogóle nie popierają i nigdy nie poprą PiS".
"Jeżeli ktoś tego nie widzi to znaczy, że interes partii mu się pomylił z interesem Polski" – dodał wicemarszałek Sejmu.
Internauta odpowiedział: "Jak pan taki mądry jesteś to chyba metodę D’Hondta zna? Po co te wygłupy i skakanie na PiS, do Mateckiego i Jakiego?".
Jego pytania nie pozostały bez odpowiedzi. "Żadna metoda nie pomoże, jak wynik będzie 20-25 proc. W 2023 to nawet wygraliśmy wybory i mieliśmy dużo więcej – 35 proc. I rządzi teraz kto rządzi" – zaznaczył Horała.
Poseł Rozwoju Plus: Kandydat "generyczny PiS" miałby poparcie mniejsze o minimum 5 proc.
Internauta zarzucił wicemarszałkowi Sejmu uleganie "fejkowym sondażom". Jego zdaniem, to przesądziło o odejściu Mateusza Morawieckiego i jego współpracowników z PiS.
"Proszę spojrzeć na wynik pierwszej tury wyborów prezydenckich – najgorszy wynik PiS od wielu wyborów. A jeszcze trzeba uwzględnić moim zdaniem tytaniczną pracę i przywódczą osobowość Karola Nawrockiego. Kandydat 'generyczny PiS' miałby jeszcze minimum mniej o 5 proc." – napisał Marcin Horała.
Jak zaznaczył: "Niestety PiS w kształcie, jaki przybrał biorąc za swoją metodę i treść reprezentowaną przez wspomnianych przeze mnie kolegów ma betonowy sufit na 20-25 proc. Ponieważ nie chciał tego przyjąć do wiadomości i się zmienić to już na tym poziomie pozostanie".
"Jedyną drogą do zmiany rządu i to jeszcze na rząd bez agentów rosyjskich jest Rozwój Plus około 10 proc." – dodał parlamentarzysta.
Czytaj też:
Nagły zwrot w Rozwoju Plus? "Zdecydowano się wstrzymać" Czytaj też:
Morawiecki złożył propozycję PiS i Konfederacji
