Lisicki: Sekciarze antyPiS-u tępią wątpiących. Ziemkiewicz: O co chodzi ze szmalcownikami?

Lisicki: Sekciarze antyPiS-u tępią wątpiących. Ziemkiewicz: O co chodzi ze szmalcownikami?

Dodano: 
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki
Rafał Ziemkiewicz i Paweł Lisicki Źródło: YouTube
Jak to bywa z radykałami, nie sposób nad nimi zapanować. Każdy dostrzega, że u kogoś innego jest odchył propisowski – mówi Paweł Lisicki w programie "Polska Do Rzeczy".

Podczas tegorocznego Campusu Polska Przyszłości jeden z paneli miał poprowadzić Marcin Meller. Chodziło o dyskusję symetrystów z udziałem Dominiki Sitnickiej, Grzegorza Sroczyńskiego i Jana Wróbla. Jednak Meller poinformował w mediach społecznościowych, że do żadnej dyskusji nie dojdzie.

"Zadzwonili do mnie organizatorzy Campusu z pytaniem czy mogę poprowadzić panel bez Grzegorza Sroczyńskiego. Odpowiedziałem, że nie ma takiej możliwości. W związku z czym usłyszałem, że zaproszenie zostaje wycofane" – relacjonował Meller. Swój udział w Campusie odwołali także historyk i dziennikarz Adam Leszczyński, czy prezenter telewizyjny Maciej Orłoś. Ostatnio taką decyzję podjęła Karolina Korwin-Piotrowska. Wygląda na to, że grupka kolegów i koleżanek spod jednego podobno słusznego hashtagu z TT rządzi częścią debaty publicznej (...). Zamiast dialogu jest pyskówka, kolejni ludzie, ci, których szanuję i lubię, z których zdaniem się liczę, odwołują przyjazd, podczas gdy triumfuje mentalny dziadocen, z którym mi nie po drodze, ale jest on spod tego hashtagu, który w sieci rządzi, głośno wrzeszczy i wyzywa i gości na imprezach ustawia. Smutne" – możemy przeczytać.

Fala rezygnacji z Campusu Polska. Lisicki i Ziemkiewicz komentują

Temat ten podjęli w najnowszym odcinku programu "Polska Do Rzeczy" Paweł Lisicki i Rafał Ziemkiewicz. Redaktor naczelny tygodnika zwrócił uwagę, że dzieje się dokładnie to, co przewidział z Rafałem Ziemkiewiczem dwa tygodnie temu. – Jak to bywa z radykałami, nie sposób nad nimi zapanować. Każdy dostrzega, że u kogoś innego jest wypaczenie, albo odchył propisowski. Przypomina to spotkania bolszewików i mienszewików z początku XX wieku. Dokładnie tak było, że te grupki się skupiały wokół liderów, a wszystkich innych należy potępić – mówił Lisicki.

– To jest celne spostrzeżenie. Sekciarze tak mają. Na pewno to straszliwe wzmożenie sekciarzy. W 2016 r. pojęcie symetrystów wymyślili Władyka i Janicki z "Polityki" i od tamtego czasu zajmowali się tropieniem odchyleń. Z drugiej strony to szukanie winnych braku postępów. Wszystkie możliwe działa są odpalane i co chwila są nadzieje, że PiS zostanie unicestwiony, a tu nic. Najpierw wpadają w euforię, a później są w depresji. Tyle tylko, że trzeba znaleźć gdzieś defetystów i nimi są symetryści – zwrócił uwagę Ziemkiewicz. – Przyznajmy jednak, że polowanie na symetrystów jest obustronne. Ta tendencja, że jesteś w mediach, to masz szczekać na innych. Politycy chcieliby widzieć w nas doboszów i wkurza ich, że można myśleć inaczej – dodał.

Poniżej zwiastun 218. odc. programu "Polska Do Rzeczy". Całość dostępna wyłącznie dla Subskrybentów.

Czytaj także