"Wojna nas zjednoczyła". Polski ksiądz o sytuacji w ukraińskim Irpieniu

"Wojna nas zjednoczyła". Polski ksiądz o sytuacji w ukraińskim Irpieniu

Dodano: 
Wojna na Ukrainie, zdjęcie ilustracyjne
Wojna na Ukrainie, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: PAP / ROMAN PILIPEY
Nie poddawałem się strachowi i każdego dnia w Godzinie Miłosierdzia wychodziłem na ulice – opowiada sercanin, ks. Tadeusz Wołos.

Sercanin ks. Tadeusz Wołos pracuje dla ok. 150 parafian w Irpieniu. To rzymscy katolicy, w większości mający polskie korzenie. – To bardzo oddani ludzie. Gdy w czasie oblężenia zostałem na pewien czas zablokowany w stolicy, sami organizowali modlitwę przed Najświętszym Sakramentem i troszczyli się, by nie został sprofanowany przez Rosjan” – opowiada ks. Wołos.

Sercanin wskazał, że w czasie oblężenia Irpień był odcięty od świata. – Nie byliśmy zajęci przez Ruskich w pełni tak, jak Bucza czy Borodzianka i nie doświadczyliśmy takiego horroru, jak mieszkańcy tych miast. Ostrzał był jednak przerażający i ludzie chowali swych zmarłych w ogrodach i na podwórkach, bo niemożliwe było dostać się na cmentarz – mówił.

"Zniknęły wzajemne uprzedzenia"

Ks. Wołos podkreślił, że towarzyszył ludziom w modlitwie. – Przede wszystkim modlitwa do Matki Bożej, gromnica w oknie. Nie poddawałem się strachowi i każdego dnia w Godzinie Miłosierdzia wychodziłem na ulice. Modliłem się, odmawiając koronkę do Bożego Miłosierdzia i różaniec, po bratersku rozmawiałem z ludźmi, jak kogoś spotkałem – podkreślał kapłan.

Zdaniem sercanina wojna "mocno zjednoczyła ludzi". – Zniknęły wzajemne uprzedzenia i religijne podziały, jest to coś, co Kościół powinien w przyszłości wykorzystać w budowaniu jedności – wskazywał ks. Wołos. Dodał, że Ukraińcy okazali się bardzo solidarni. – Na ile było możliwe, to się chodziło i ludziom pomagało. Widziałem, jak mieszkańcy dużych blokowisk, którzy byli bez wody i gazu na podwórzu razem gotowali zupę, dzielili się tym, co mieli. To było budujące. Wojna nas zjednoczył – opowiadał ks. Tadeusz Wołos.

Czytaj też:
"Promoskiewscy" biskupi oskarżyli władze kraju o wywołanie wojny
Czytaj też:
Rosjanie chcą "referendum" ws. odłączenia Mariupola od Ukrainy

Źródło: Vatican News
 
Czytaj także