Wkrótce w szwedzkich mediach zaroiło się od nagłówków o prorosyjskich "zakonnicach-szpiegach" działających nawet w 20 kościołach, a proboszcz z Täby musiał odpierać zarzuty, że jego parafia finansuje rosyjską machinę wojenną.
Według brytyjskiego dziennika "The Telegraph", sprawa ta wpisuje się w "szersze próby podejmowane przez Rosyjski Kościół Prawosławny, który starał się manipulować szwedzkimi parafiami, by udostępniały swoje budynki, często położone w pobliżu baz wojskowych i lotnisk, rosyjskim duchownym". W rozmowie z gazetą proboszcz z Täby, ks. Michael Öjermo przyznał, że nie był świadomy skali zarzutów wobec klasztoru św. Elżbiety, gdy zapraszał do siebie zakonnice z Białorusi w zeszłym roku oraz kilkakrotnie wcześniej, jeszcze przed rosyjską inwazją z 2022 r.
Brytyjska gazeta zauważa przy tym, że "w Wielkiej Brytanii zakonnice też wcześniej sprzedawały swoje wyroby w katedrze w Winchesterze, jednak w 2022 r. zostały objęte zakazem działalności z powodu swojego stanowiska wobec wojny na Ukrainie. To właśnie ten fakt częściowo wpłynął na decyzję Kościoła Szwecji, który po incydencie w Täby wystosował ostrzeżenie do wszystkich parafii, apelując, by nie wspierały klasztoru".
Ulubiona narracja Kremla
Ks. Öjermo tak wspominał wizytę zakonnic w swojej parafii: "Kiedy przyjechały, daliśmy im dwa stoliki. Stały w holu i sprzedawały drewniane rękodzieło, wyroby dziane, skarpety i tym podobne". Choć wiedział, że Białoruś utrzymuje bliskie relacje z Moskwą, podkreślał, że jego parafia od zawsze wyciągała rękę do chrześcijan żyjących w "dyktaturach na Bliskim Wschodzie, w Afryce czy w byłym Związku Sowieckim". – Musimy utrzymywać kontakt z Kościołami w krajach niedemokratycznych – podkreślił. – Jestem wystarczająco stary, by pamiętać, jak przyjeżdżali duchowni z Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Przyjeżdżało trzech, dwóch było autentycznych, a jeden był szpiegiem Stasi. Dlatego nie uważałem za wielki problem spotykać się z ludźmi z Kościoła, który wiedziałem, że jest zależny od państwa nieakceptowalnego w moich oczach – oznajmił.
Proboszcz zaznaczył, że określenie "zakonnice-szpiedzy" uważa za przesadzone, ponieważ nie widział żadnych dowodów na ich zaangażowanie w działalność wywiadowczą. Z jego doświadczenia wynikało, że zakonnice przyjeżdżają furgonetką, sprzedają kilka przedmiotów i jadą dalej do kolejnej parafii. Jednak w tym roku, jak przyznał, zrozumiał, że przyjmowanie zakonnic w Szwecji może wspierać jedną z ulubionych narracji Kremla: że zwykli ludzie w krajach NATO, w przeciwieństwie do swoich rządów, popierają Rosję, a nie Ukrainę.
Kościół w pobliżu kluczowej infrastruktury
Dla Kristiny Smith, szefowej jednostki ds. planowania kryzysowego Kościoła Szwecji, sprawa "zakonnic-szpiegów" albo "Z- zakonnic" (od symbolu "Z" rosyjskiej armii) jest jedynie częścią szerszego, niepokojącego wzorca. Powiedziała, że Rosja od pewnego czasu próbuje manipulować szwedzkimi parafiami. – Wydaliśmy ogólne ostrzeżenie przed wynajmowaniem lub udostępnianiem obiektów kościelnych Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu, ponieważ zauważyliśmy, że miejsca, którymi byli zainteresowani, znajdowały się obok instalacji wojskowych – mówiła w rozmowie z "The Telegraph".
– To coś nowego dla Szwecji jako społeczeństwa. Pełnoskalowa inwazja w 2022 r. była brutalnym przebudzeniem dla wielu Szwedów. Przez 200 lat byliśmy dumni z tego, że nie prowadziliśmy wojny, że jesteśmy miłym krajem, krajem, wobec którego wszyscy chcą być mili. Ale myślę, że dla całego kraju było to przebudzenie, że rzeczywistość nie jest taka prosta – stwierdziła.
Co zdumiewające, Rosjanie już wcześniej odnieśli sukces w swoich staraniach, budując cerkiew prawosławną w pobliżu kluczowej infrastruktury w Szwecji. W mieście Västerås, ok. 100 kilometrów na zachód od Sztokholmu, wzniesiono cerkiew Matki Bożej Kazańskiej tuż obok lotniska. Nie jest to byle jakie lotnisko: port lotniczy Sztokholm Västerås (VST) posiada jeden z najdłuższych pasów startowych w kraju i był intensywnie wykorzystywany podczas pandemii COVID-19 do szybkiego transportu. W Szwecji znany jest jako lotnisko "awaryjne", co oznacza, że byłoby kluczowe w sytuacji kryzysowej — na przykład podczas klęski żywiołowej a także wojny z Rosją. "Nic więc dziwnego, że Rosjanie chcieli postawić okazałą, bogato zdobioną cerkiew z ogromnymi złotymi krzyżami i cebulastymi kopułami zaledwie 300 metrów od pasa startowego" – czytamy w artykule.
Choć ambasada Rosji w Sztokholmie wyśmiała zarzuty, jakoby cerkiew miała służyć działalności szpiegowskiej, szwedzkie służby wywiadowcze twierdzą, że obiekt prawdopodobnie wykorzystywany jest jako platforma do zbierania informacji, na przykład do monitorowania lotniska.
Zgoda na budowę została wydana przez władze Västerås na długo przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę, jednak rada miasta uznała to za poważny błąd i zapowiedziała odzyskanie terenu. – Podejrzewamy, że ten kościół jest przyczółkiem wykorzystywanym do zbierania informacji przeciwko Szwecji – powiedziała "The Telegraph" Eleonore Lundkvist, wiceprzewodnicząca opozycji w radzie miasta Västerås.
Jej zdaniem Rosja wykorzystała "łatwowierny" charakter szwedzkiej kultury. – Jesteśmy krajem otwartym i otwartym na inne kultury i Rosja to rozpoznała, dochodząc do wniosku, że nie będzie tu miała większych problemów – wskazała.
Gdy dziennikarze "The Telegraph" odwiedzili cerkiew, ukrytą na końcu odległej wiejskiej drogi, zasypanej śniegiem, nie było widać żadnych oznak życia. Było jednak wiele znaków świadczących o tym, że goście są tam wyjątkowo niemile widziani. Teren był ogrodzony, pokryty kamerami monitoringu, a tablice informowały, że wszystkie zaparkowane pojazdy zostaną odholowane. Patrząc na wschód, można było niemal dostrzec fragmenty pasa startowego lotniska, które – jak twierdzono – miało być obserwowane przez duchownych z tego osobliwego kompleksu. "Ale Rosja, oczywiście, utrzymywała, że to po prostu kościół" – podsumowano.
Czytaj też:
Rosja: Biskup odmówił podpisania oświadczenia politycznego. Czekają go represje?
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
